czwartek, 15 września 2016

Subiektywnie po Madrycie #1

Cześć, witajcie!
Ostatnio był krótki przerywnik, który nawiązywał do myśli przewodniej bloga, ale nie martwcie się dzisiaj wracam znowu z postem "wyjazdowym". :D Nie skończyłam jeszcze swojej relacji z Barcelony, ale tak bardziej na świeżo chciałabym wam opowiedzieć trochę o moim ostatnim wakacyjnym wyjeździe do Madrytu. Przyznam od razu, że pora na zwiedzanie miasta była cholernie nieodpowiednia, bo panował straszny ukrop i mimo lekkiego wiaterku było dość duszno. Więc godzinne spacery po mieście były małą udręką. Ale mimo wszystko, od razu lekko zaspojleruję, że miasto jest warte zobaczenia! I z przyjemnością wrócę tam ponownie tylko może późną wiosną/wczesną jesienią ;>

Pałac Królewski


niedziela, 11 września 2016

NOWOŚCI / LUSH, GLAMGLOW, COVER FX ,HOURGLASS, LAURA MERCIER, MARC JACOBS, KAT VON D...

Cześć :)
W dzisiejszym poście chciałabym wam pokazać kilka nowości, które zakupiłam w ostatnim czasie. Od kilku dobrych miesięcy w mojej kosmetyczce nie zagościło zbyt wiele nowych produktów. Dlatego jadąc na urlop planowałam to trochę zmienić i wiedziałam, że największe zakupy poczynię w sklepie Lusha, do którego u nas nie mamy niestety dostępu, chyba że wybierzemy się na zakupy do Berlina bądź Pragi. 
Pierwszego dnia w Madrycie uderzyłam do Sephory, żeby od razu kupić obiecany Iwonce z bloga Iwetto liner z Kat von D. A przy okazji dla siebie skusiłam się na dwie pianki z Glamglow, ponieważ ich cena była naprawdę kusząca 15€ za sztukę - ok 60-70zł. A u nas w regularnej cenie 150zł. Dlatego od razu do koszyka wpadły dwie :)

niedziela, 21 sierpnia 2016

Subiektywnie po Barcelonie #2

Cześć, jak mija wam dzisiejszy dzień?
Idąc za ciosem postawilam dzisiaj na kolejny wpis o Barcelonie! Jeśli jesteście zainteresowani zapraszam do dalszej lektury!


niedziela, 14 sierpnia 2016

Subiektywnie po Barcelonie #1

 Witajcie :) Jak mija wam dzisiejszy dzień? Mam nadzieję, że dobrze.
 W dzisiejszym wpisie chciałabym wam przedstawić kilka miejsc, które warto zobaczyć w Barcelonie. W poprzednim poście, pisałam o miejscach wartych skosztowania.