czwartek, 11 września 2014

Zakupy z sierpnia + UPDATE

Sierpniowe zakupy skupiają się wyłącznie na kosmetykach do makijażu. Szczególną uwagę dostały w tym miesiącu oczy. Po prostu dopadło mnie szaleństwo zakupów cieni, a miało być spokojnie... Ale jak tu być spokojnym, jak takie cuda wchodzą do sprzedaży. A o czym mowa, dowiecie się czytając dalej.


Na początku miesiąca do sprzedaży wyszła kolekcja Kelly & Sharon Osbourne dla MAC. Skusiłam się na zakup pomadki z serii Kelly, Kelly Yum-Yum. Muszę się przyznać, że nie jestem odważną osobą, która chodzi w tak mocnych kolorach, ale powoli się przełamuję, bo pomadka jest tego warta. :) Z kolekcjami MAC jest tak, że zanim wejdą do sprzedaży to trzeba już wiedzieć co się chce i czatować na wrzucenie ich do sieci, bo gdy się trochę zagapimy to kosmetyki, które chcemy kupić szybko mogą być wyprzedane. Kelly Yum-Yum zniknęła szybciej niż się pojawiła. Róże i bronzery równie długo nie były dostępne. Tym bardziej się cieszę, że jestem w ich posiadaniu. :)
Kelly Yum-Yum
Cheeky Bugger
Jolly Good

Od lewej Cheeky Bugger, w środku bronzer Jolly Good, po prawej rozświetlacz
Gdy jednego dnia buszowałam po sieci, zobaczyłam tą paletkę, czyli Too Faced Boudoir Eyes i przepadłam. Zamówienie złożyłam na stronie LookFantastic,gdzie przesyłka jest darmowa, więc opłaca się zamówić nawet jedną rzecz. Paczka dotarła do mnie po około tygodniu i mogłam cieszyć się pięknymi cieniami. W tej malutkiej paletce, która spokojnie mieści się w dłoni, znajduje się 9 cieni, którymi możemy wykonać sporo makijaży. Na lusterku była mała broszurka, w której znajdziemy 3 przykładowe makijaże. Poza tym na paletce po lewej stronie mamy zapisane DAY, CLASSIC I FASHION, czyli, że cieniami w linii poziomej wykonamy dany makijaż. Cienie bazowe są większe niż pozostałe, bo przecież zużywamy ich więcej :) Dlatego jasny cień nie skończy nam się wcześniej. Całkiem nieźle wymyślone.
 Paletka jest metalowa, ale dość lekka, dobrze się otwiera, nie ma obawy, że w czasie transportu (podczas jakiś wyjazdów) nam się otworzy. W środku mamy małe lusterko, które sprawdzi się przy wykonywaniu makijażu poza naszą stacją dowodzenia.


swatche bez bazy
Cienie są dobrze napigmentowane, za równo matowe jak i metaliczne. Chociaż powiedziałabym, że są bardziej satynowe z połyskiem. Naprawdę miękkie i łatwo nabierają się na pędzel.

Na początku wspomniałam, że sierpień to miesiąc dla oczu, a tu dopiero tylko jedną paletkę im przeznaczonym pokazałam, teraz czas na resztę. Na tym przydługim wstępie powiem, że uwielbiam cienie MakeUpGeek, jestem w nich normalnie zakochana. I żałuję, że produkty MUG nie są stacjonarnie dostępne, bo skusiłabym się na więcej. Podziwiam Marlenę za wytrwałość i ciągłe wprowadzanie nowych produktów. Ich asortyment jest godny pozazdroszczenia. W sierpniu ukazała się nowa seria cieni, Vegas Collection, po raz pierwszy w paletce znajdziemy 6 nowych odcieni cieni (do tej pory cienie były wprowadzane pojedynczo) i 5 sypkich pigmentów, z których 3 były już wcześniej w sprzedaży, a dwa są nowe. W paletce 4 cienie są perłowe, 2 matowe.
Skusiłam się na paletkę i 2 pigmenty, które były już w sprzedaży. Po cieniach prasowanych wiem czego się spodziewać, bo już mam ich trochę, za to są to moje pierwsze pigmenty i WOW!

Od lewej Poker Face, Nightlife
Poker Face, Night Life (swatche bez bazy)
Mirage, Casino, Sin City, Desert Sand, Roulette, Bada Bing (swatche bez bazu)
Najbardziej podoba mi się Roulette. I mam nadzieję, że niedługo pokażę wam tą paletkę w akcji! 

UPDATE:
Moje pierwsze produkty Becca i Tarte <3
 Pomadka to delikatny róż, o ziołowym zapachu i konsystencji masełka. Bardzo przyjemnie rozprowadza się na ustach i daje delikatny kolorek.
Sufflecik z Becci to delikatny róż, który mieni się na złoto, więc równie dobrze, może być używany jako rozświetlacz, ale w bardzo małej ilości. a



Miałam do dyspozycji zakup 11 rzeczy, skusiłam się na 9! Udało się :) 2 przechodzą na wrzesień, na pewno się przydadzą! 

A wam co przybyło? 
Podzielcie się ze mną swoimi nowościami!

10 komentarzy:

  1. Świetne nowości :-) Też się skusiłam na małe zakupy z kolekcji Kelly Osbourne :-) Jolly Good to mój ulubieniec ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolly Good to świetny bronzer, a przy okazji ma rozświetlacz, więc jest super na wyjazdy, bo produkt 2w1.

      Usuń
  2. Chętnie przygarnęłabym Twoje nowości :) Miałam smaka na limitkę Kelly, ale odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 2 razy podchodziłam do zakupów. Za pierwszym razem w koszyku miałam jeszcze cienie, ale w ostateczności odpuściłam. I w sumie nie żałuję, bo kupiłam przecież inne :)

      Usuń
  3. czytam rozne opinie na temat cieni MUG i sama nie wiem, czy chce sprobowac czy nie.... mozesz je porownac, do innych marek ktore posiadasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie są lepsze niż MAC, mam z MAC Naked Lunched i Satin Taupe z MUG kupiłam ich odpowiedniki i uważam, że są lepsze. Mają bardzo dobrą pigmentację, długo utrzymują się na powiece, a do tego ich cena jest zachęcająca.

      Usuń
    2. :) dzieki!:)) w takim razie na pewno kiedys sie na nie skusze, chocby dla porownania:))

      Usuń
    3. Jak masz jakieś kolory na uwadze to pisz, może mam w swoich zbiorach to zrobię ci swatche. :)

      Usuń
    4. rozejrze sie i jesli mnie cos zainteresuje to dam Ci znac, raz jeszcze dziekuje:))

      Usuń
  4. Jeeeny jakie cuda! Wszystko bym przygarnęła!

    OdpowiedzUsuń