czwartek, 15 września 2016

Subiektywnie po Madrycie #1

Cześć, witajcie!
Ostatnio był krótki przerywnik, który nawiązywał do myśli przewodniej bloga, ale nie martwcie się dzisiaj wracam znowu z postem "wyjazdowym". :D Nie skończyłam jeszcze swojej relacji z Barcelony, ale tak bardziej na świeżo chciałabym wam opowiedzieć trochę o moim ostatnim wakacyjnym wyjeździe do Madrytu. Przyznam od razu, że pora na zwiedzanie miasta była cholernie nieodpowiednia, bo panował straszny ukrop i mimo lekkiego wiaterku było dość duszno. Więc godzinne spacery po mieście były małą udręką. Ale mimo wszystko, od razu lekko zaspojleruję, że miasto jest warte zobaczenia! I z przyjemnością wrócę tam ponownie tylko może późną wiosną/wczesną jesienią ;>

Pałac Królewski