piątek, 5 grudnia 2014

Pomadki na jesień-zimę

 Zima zbliża się do nas wielkimi krokami, zrobiło się już chłodno, a w niektórych rejonach Polski to nawet przyszedł mróz i spadł śnieg. U mnie temperatura w dzień jest wciąż na plusie, jednak nie wiem jak długo to potrwa. Z drzew spadły ostatnie kolorowe liście, więc na zewnątrz jest szaro, buro i nic się nie chce. Też tak macie, że pogoda wpływa na wasz zapał do pracy? W tej chili powinnam uczyć się na ostatnie egzaminy, jednak gdy tylko otwieram notatki momentalnie robię się senna! I nie mogę przejść przez więcej niż 5 kartek na raz. Nie wiem jak się tego wszystkiego nauczę, ale jakoś to będzie. :) Najważniejsze to myśleć pozytywnie.


niedziela, 30 listopada 2014

Ulubieńcy listopada #4

Listopad zleciał nawet nie wiem kiedy, zbliża się moja ostatnia sesja, pisanie pracy mi nie idzie. A do tego święta, przygotowania i szukanie prezentów. Ał... lubię grudzień, ale w tym roku nadszedł za wcześnie. Jeszcze jakby była atmosfera, a u mnie jej na razie nie widać, bo temperatura wciąż na +, a o śniegu mogę zapomnieć.

środa, 8 października 2014

Empties #12 / zakupy wrzesień

Witam się z wami i od razu kajam za brak postów w ostatnim czasie. Nie mogę wbić się w rytm, żeby dodawać posty regularnie. Żebym za szybko się nie wypaliła to tak luźno zapowiadam, że postaram się dodawać co najmniej post tygodniowo. Więcej nie obiecuję, jednak mam nadzieję, że się pojawi :)

Kończę ten wstęp i zapraszam na zużycia września i od razu zakupy, które są naprawdę maluśkie w porównaniu do pozostałych miesięcy, więc nie warto rozdzielać tego na dwa posty.



czwartek, 3 kwietnia 2014

Empties #7

 Nie wierzę, że marzec już minął. Jak ten czas szybko leci. Rozumiem, że luty szybko mija, bo to krótki miesiąc. Ale marzec? No ja was proszę. Nie wiem co się z czasem u mnie dzieje, ale powoli zaczyna mi go brakować. 

piątek, 15 marca 2013

Niespodzianka

Dziś rano pomyślałam sobie, że w któryś piękny wiosenny weekend muszę wybrać się do Wrocławia na zakupy... nie minęła godzina i dostałam telefon z pracy, że muszę jechać do Wro.
Najpierw byłam wkurzona, ale po chwili mi przeszło, bo stwierdziłam, że to szansa na małe i szybkie zakupy.