Nie mogę uwierzyć, że to już kwiecień. Że już po świętach. A jednak.
Skoro marzec nam strasznie szybko minął (wydaje mi się, że przeleciał jeszcze szybciej niż luty) to zapraszam was na moje skromne denko z tego miesiąca.
Najwięcej zużyć to mam kąpielowych przyjemności, czyli pomarańczowa sól do kąpieli z BeBeauty (Biedronka), olejek do kąpieli piżmo i jaśmin od Bielendy i sól trwawa cytrynowa i bambus z BeBeauty