Cześć :)
W dzisiejszym poście chciałabym wam pokazać kilka nowości, które zakupiłam w ostatnim czasie. Od kilku dobrych miesięcy w mojej kosmetyczce nie zagościło zbyt wiele nowych produktów. Dlatego jadąc na urlop planowałam to trochę zmienić i wiedziałam, że największe zakupy poczynię w sklepie Lusha, do którego u nas nie mamy niestety dostępu, chyba że wybierzemy się na zakupy do Berlina bądź Pragi.
Pierwszego dnia w Madrycie uderzyłam do Sephory, żeby od razu kupić obiecany Iwonce z bloga
Iwetto liner z Kat von D. A przy okazji dla siebie skusiłam się na dwie pianki z Glamglow, ponieważ ich cena była naprawdę kusząca 15€ za sztukę - ok 60-70zł. A u nas w regularnej cenie 150zł. Dlatego od razu do koszyka wpadły dwie :)