środa, 20 marca 2013

L'oreal Color Infallible

 
Witajcie!
Dziś chciałabym pokazać wam moją kolekcję cieni L'oreala, a dokładniej Color Infallible. Mam 6 cieni z tej kolekcji, z czego w naszych drogeriach widziałam tylko 3.


Gdy pewnego dnia zobaczyłam te cienie w Rossie stwierdziłam, że muszę mieć .... i normalnie to jest koniec i kropka. Tylko, że jak zobaczyłam cenę jednego cienia to się lekko załamał, bo jednak za te 40zł to mam jakąś małą paletkę. Zwłaszcza, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką produktów L'oreala. Zadowolona byłam tylko z jednej potrójnej paletki cieni, która była w podobnej cenie. A więc tam 3 cienie, a tu tylko 1. Jakoś odbiłam od tego zakupu. Ale buszując po Allegro znalazłam te cienie w cenie 9zł za sztukę i tu ten zakup mogłam rozważyć. Ale żeby mi się przesyłka opłaciła to nie mogłam kupić jednego tylko trzeba było wziąć kilka. I tak padło na tę 6stkę. Gdybym teraz miała się nad tym zastanowić to pewnie wzięłabym coś innego albo z czegoś zrezygnowała. Ale jak już jest to trzeba korzystać.
Dłużej nie przeciągając przedstawiam wam Color Infallible!
Pierwszym kolorem jest 001 Time Resist White. Bardzo perłowy cień, świeci się jak psu.... nie będę mówić co :D Jednak jest to bardzo ładny jasny cień. W sam raz do rozświetlenia wewnętrznych kącików.
Na pierwszym zdjęciu widzimy, że opakowanie poza nakrętką ma dodatkowe wieczko, które osłania cień.
001 Time Resist White


001 Time Resist White i 016 Coconut Shake o matowym wykończeniu
Na zdjęciu wyżej obok perłowej bieli, a raczej rozbielonego kremu mamy matowy krem. Który może nadać się do rozświetlania łuków brwiowych jak również do makijażu no make up.
Na poniższych zdjęciach kolory zestawione ze sobą. Co o nich myślicie?



Swatch 016 na dole i 001 u góry
Poniżej przedstawiam wam All Night Blue, który jak sama jego nazwa wskazuje jest koloru pięknego świecącego się niebieskiego. Kojarzy mi się on z nocą. A obok niego ostatni z matów w mojej kolekcji Pebble Grey, który przypomina mi kolor gipsu. Nie używałam go jeszcze, ale go jakoś zagospodaruje.
006 All Night Blue i 020 Pebble Grey








 

Ostatnimi w mojej kolekcji są Bronze Goddess i Burning Black.
Ten pierwszy to taka sraczkowata zieleń. Taki zielono-żółty kolor. Nie wiem jak to inaczej określić.
A drugi to ciemny, śliwkowy fiolet. Koło czarnego to on tylko mógł stać.


024 Bronze Goddess i 013 Burning Black




Na koniec chciałabym podsumować te cienie.
Dostępność: internet, drogerie
Cena: w internecie od 9zł, w drogeriach ok 40zł.
Gama kolorystyczna: W drogeriach mamy dostęp do 8 kolorów. Widziałam na zagranicznych stronach, że jest ich trochę więcej. 
Trwałość: Cienie są bardzo trwałe. Jednak nie są to cienie łatwe w użyciu trzeba się bardzo namęczyć, aby wyszedł nam ładny efekt. Żeby się zbytnio nie męczyć należy nakładać tylko jeden z tych cieni.
Konsystencja: Cienie są bardzo kremowe, wystarczy ich niewielka ilość. Bardzo dobry pigment. Dzięki temu są również bardzo wydajne.

Jeśli któraś z was zastanawiała się nad zakupem tych cieni to mam nadzieję, że udało mi się pomóc!
W komentarzach dajcie znać co o nich myślicie!
Pozdrawiam,
Karola!

4 komentarze:

  1. Zawsze mam obawy co do kosmetyków zakupionych na allegro, jakość itp. Jak widzę czasem warto zwrócić na coś uwagę, szczególnie jak są w takiej cenie. Chyba czas zaszaleć ;p
    pozdrawiam, O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że czasem warto zaszaleć ;p I szukać okazji.
      Jakiś czas temu znalazłam testery pomadek Bourjois za 2zł i 4zł. A normalnie pomadki kosztują od 30-40zł. Różniły się tylko opakowaniem. :)
      Albo kredki do oczu też z Bourjois za 6-7zł, to naprawdę cena 4-5razy mniejsza niż normalnie w drogeriach. A były nowe i wyglądały tak samo jak te ze sklepów. Więc nie warto przepłacać :)
      Chociaż wiem, że czasami można naciąć się na podróbki, więc warto czytać komentarze o danym sprzedawcy!

      Usuń
  2. ja mam pytanie mianowicie czy kolor 013 i 006 będą pasować do niebieskich oczu? bo się strasznie napalam na nie a nie chcę przeżyć rozczarowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że 006 ładnie podbija brązową i zieloną tęczówkę oczu.
      Jednak przy niebieskich oczach też powinien się sprawdzić, jednak efekt już nie będzie taki sam.
      Za to z 013 to różnie bywa, zależy czy masz oczy bardziej morskie czy ciemniejsze.
      Do tego wszystko też zależy od intensywności z jaką nałożymy cień.

      I najważniejsze! Jak ty się czujesz w takich kolorach, bo czasami jakiś kolor będzie nam super pasował, a my się w nim nie będziemy dobrze czuły to to w jakiś sposób widać :)
      Mam nadzieję, że pomogłam.
      Pozdrawiam!

      Usuń