Nie wiem jakie zwyczaje panują w waszych rejonach, ale u mnie na Święta Wielkanocne Zajączek przynosi dzieciom prezenty.
Cóż dzieckiem już nie jestem, ale miło jest, gdy ktoś obdarowuje mnie prezencikami. Ahh, pewnie większość kobiet tak ma. Wiem jednak, że to już jest w mojej naturze.
Za oknem biało i jednak w pokoju brakowało mi choinki pod którą mogłabym znaleźć zapakowane prezenty.
Jednak moja mama mnie nie zawiodła, a raczej powiem, że bardzo mnie zaskoczyła wielkanocnym prezentem. Oczywiście kosmetycznym, dlatego się nim (nimi) wam pochwalę :)
Na pierwszym zdjęciu widzicie Magically Cool Liquid Powder w odcieniu Truth & Light.
Po pierwszym jego użyciu czułam się dziwnie jakbym aplikowała wodę na twarz. Recenzja ukarze się jak już go trochę poużywam.
 |
| Magically Cool Liquid Powder, Truth & Light |