czwartek, 8 grudnia 2016

Hourglass Vanish Seamless Foundation Stick

Cześć!
Gdy tylko usłyszałam o nowości Hourglass, czyli ich nowym podkładzie w sztyfcie o strasznie długiej nazwie Vanish Seamless Foundation Stick to wiedziałam, że będę musiała się na niego skusić. Na początku niby chciałam, ale jednak nie. Jednak w końcu nie wytrzymałam i przyleciał do mnie wraz z kilkoma innymi produktami ze strony Spacenk.com, bo samemu byłoby mu smutno. 
A jeśli chcecie poznać moją opinie na jego temat to zapraszam dalej. 

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Anastasia Beverly Hills, Brow Powder Duo

Naszło mnie na recenzje produktów dawno zakupionych, a które nie doczekały się dłuższej wzmianki na blogu, a które używałam niemal codziennie *dopóki nie zdenkowałam go całkowicie i nie poznałam się z kredkami z ABH.  Dziś chciałabym wam opowiedzieć trochę o Brow Powder Duo z Anastasia Beverly Hills, moje duo jest w odcieniu Medium Brown, pokazywałam w poście o nowościach o tutaj dawno, dawno temu. Muszę nadmienić, że zanim zaczęłam używać ABH to przez pewien czas używałam kredek Catrice, jednak one mi w ogóle nie pasowały i częściej pomijałam zaznaczanie brwi całkowicie. Jak widać na poniższym zdjęciu brwi mam czarne, ostatnio niestety mocno przerzedzone, więc potrzebują trochę uzupełnienia. Od razu powiem, że na zdjęciach występuje bez makijażu, więc ostrzegam, bo możecie się przestraszyć. 

sobota, 3 grudnia 2016

NOWOŚCI Z CULTBEAUTY / Jouer, Charlotte Tilbury

Cześć! 
Swoje pierwsze zakupy na stronie Cult beauty zrobiłam chyba 2 lata temu... a następnie było długo, długo nic, chociaż bardzo często stronę odwiedzałam. W tym roku skusiłam się na ponowne zakupy jeszcze przed wakacjami, bo tylko tam były dostępne zachwalane w sieci pomadki Jouer. A teraz ponownie skusiłam się na zakupy, do koszyka również wpadły wyżej wspomniane pomadki, ale w jesienno-zimowej wersji oraz.... nowość na stronie, czyli kosmetyki Charlotte Tilbury. A do tego wszystkiego do zakupów powyżej 150£, więc "na siłę" nazbierałam tyle, żeby dostać prezent. *A teraz pukam się w czoło, bo to nie jest racjonalne kupowanie, jakie planowałam u siebie wdrożyć. Może od nowego roku mi się uda.*
 


czwartek, 1 grudnia 2016

Moja przygoda z Amazonem

Cześć!
Dzisiaj kolejny już raz nie będzie kosmetycznego wpisu, jednak powoli wracam w strefę beauty. Tym razem chciałabym wam przybliżyć swoje pierwsze zakupy na Amazonie. Długo zwlekałam ze skorzystaniem z zakupów z tego serwisu, jednak zakup pewnych książek okazał się kluczowym czynnikiem i w końcu doszło do naszego pierwszego poznania.

środa, 30 listopada 2016

Subiektywnie po Barcelonie #5: Sagrada Familia

Cześć!
Dzisiaj chciałabym przybliżyć wam Sagradę Familię, czyli najbardziej znaną budowlę w Barcelonie. Chyba nie ma osoby, która nie wiedziałaby co to jest. A większość zapytana z czym kojarzy Ci się Barcelona na pewno odpowiedziałaby, że z Sagradą.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Subiektywnie po Barcelonie #4 / Casa Mila

 Cześć!
Casa Mila przez mieszkańców Barcelony zwana La Pedrerą, czyli Kamieniołomem.
Powstała w latach 1906-1910, znajduje się dwie przecznice od Casy Batllo, na skrzyżowaniu Passeig de Garcia i Calle Provenca. Projektantem tego budynku jak i wykonawcą był nie kto inny jak Antonio Gaudi. Fasada budynku przypomina wzburzone morze i wygląda dość ciężko w porównaniu do pozostałych budynków na ulicy. Powstała z cienkich wapiennych płyt. Balustrady są zrobione z kutego żelaza, a swoim wyglądem przypominają dzikie chaszcze. 

sobota, 19 listopada 2016

Subiektywnie po Barcelone #3 / Casa Batllo

Czeeeeść!
Na trochę zaginęłam w akcji, ale nawał pracy, a później urlop dały mi się we znaki! Ale w końcu jestem i to ze świeżutkim postem wprost z ostatniej wyprawy. Tym razem do Barcelony zabrałam mamę, ciotkę i kuzynkę. Babski wypad jak się patrzy. Dziewczyny chciały zobaczyć jak najwięcej się w mieście da, żeby złapać bakcyla. A ja chciałam odwiedzić trochę nowych miejsc, żeby się przez całą wyprawę nie nudzić - bo tu już byłam. Dlatego planowanie naszego wyjazdu i miejsc zajęło mi chwilę czasu, ale oto jestem ze świeżutkimi wieściami. 



czwartek, 15 września 2016

Subiektywnie po Madrycie #1

Cześć, witajcie!
Ostatnio był krótki przerywnik, który nawiązywał do myśli przewodniej bloga, ale nie martwcie się dzisiaj wracam znowu z postem "wyjazdowym". :D Nie skończyłam jeszcze swojej relacji z Barcelony, ale tak bardziej na świeżo chciałabym wam opowiedzieć trochę o moim ostatnim wakacyjnym wyjeździe do Madrytu. Przyznam od razu, że pora na zwiedzanie miasta była cholernie nieodpowiednia, bo panował straszny ukrop i mimo lekkiego wiaterku było dość duszno. Więc godzinne spacery po mieście były małą udręką. Ale mimo wszystko, od razu lekko zaspojleruję, że miasto jest warte zobaczenia! I z przyjemnością wrócę tam ponownie tylko może późną wiosną/wczesną jesienią ;>

Pałac Królewski


niedziela, 11 września 2016

NOWOŚCI / LUSH, GLAMGLOW, COVER FX ,HOURGLASS, LAURA MERCIER, MARC JACOBS, KAT VON D...

Cześć :)
W dzisiejszym poście chciałabym wam pokazać kilka nowości, które zakupiłam w ostatnim czasie. Od kilku dobrych miesięcy w mojej kosmetyczce nie zagościło zbyt wiele nowych produktów. Dlatego jadąc na urlop planowałam to trochę zmienić i wiedziałam, że największe zakupy poczynię w sklepie Lusha, do którego u nas nie mamy niestety dostępu, chyba że wybierzemy się na zakupy do Berlina bądź Pragi. 
Pierwszego dnia w Madrycie uderzyłam do Sephory, żeby od razu kupić obiecany Iwonce z bloga Iwetto liner z Kat von D. A przy okazji dla siebie skusiłam się na dwie pianki z Glamglow, ponieważ ich cena była naprawdę kusząca 15€ za sztukę - ok 60-70zł. A u nas w regularnej cenie 150zł. Dlatego od razu do koszyka wpadły dwie :)

niedziela, 21 sierpnia 2016

Subiektywnie po Barcelonie #2

Cześć, jak mija wam dzisiejszy dzień?
Idąc za ciosem postawilam dzisiaj na kolejny wpis o Barcelonie! Jeśli jesteście zainteresowani zapraszam do dalszej lektury!


niedziela, 14 sierpnia 2016

Subiektywnie po Barcelonie #1

 Witajcie :) Jak mija wam dzisiejszy dzień? Mam nadzieję, że dobrze.
 W dzisiejszym wpisie chciałabym wam przedstawić kilka miejsc, które warto zobaczyć w Barcelonie. W poprzednim poście, pisałam o miejscach wartych skosztowania. 


niedziela, 7 sierpnia 2016

BARCELONA, ugryziona z innej strony / kulinarny świat


Witajcie po długiej przerwie!
Dzisiaj trochę inaczej, bo chciałabym zaproponować wam post o kulinarnej części Barcelony. W mieście zakochana jestem od mojej pierwszej, acz krótkiej wizyty, a nawet jak pomyślę to i wcześniej mnie tam ciągnęło. Może dlatego, że Hiszpania i morze zajmują znaczną część mego serca. A Barcelona to dwa w jednym :) Nie chcę przedłużać, więc jeśli jesteście zainteresowani gdzie (a czasami to nie) zjeść w Barcelonie to zapraszam dalej...


niedziela, 20 marca 2016

Treatment Enzyme Peel, AmorePacific

Pewnie nie spodziewałyście się nowego posta tak szybko. Ależ zaskoczenie, normalnie jak podczas grzybobrania :) Bohaterem dzisiejszego posta będzie peeling enzymatyczny, niezbyt znanej w Polsce, marki AmorePacific. Którą sama poznałam przez film HeyClaire na YT. Dlatego najpierw chciałabym przybliżyć wam samą firmę, a później skupić się na peelingu.

piątek, 18 marca 2016

Oszalałam, czyli moja pielęgnacja kosmetykami Antipodes

Jak wam mija marzec?  Cholera mija nam już kwartał 2016 roku, a ja nadal nie mogę się przestawić. 
W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić wam moją obecną podstawową pielęgnację. Na produkty do pielęgnacji z Antipodes czaiłam się już całkiem długo, bo od zeszłorocznego zachwytu nad serum Hosanna, które nawet doczekało się recenzji na blogu. /klik/ 

niedziela, 14 lutego 2016

Urban Decay x Gwen Stefani / paleta róży, pomadka, konturówki

  Witam się z wami w tą piękna?! niedzielę, mimo że za oknem nie jest wcale tak pięknie. Ale z każdym dniem bliżej nam do wiosny niż do zimy, więc jest się z czego cieszyć :) Zwłaszcza jak ma się wolne od pracy i można sobie chwilę odpocząć! 


niedziela, 10 stycznia 2016

Ulubieńcy 2015 / MAC, HOURGLASS, TARTE, TOM FORD, SMASHBOX, MARC JACOBS, BENEFIT, ANASTASIA BEVERLY HILLS, ZOEVA

Cześć!
Jak mija wam weekend?
Dziś chciałabym zaprosić was na post z ulubieńcami 2015 roku. Na początku poprzedniego roku starałam się dodawać ulubieńców miesiąca, ale każdy miesiąc mijał tak szybko, że nie nadążałam z testowaniem produktów, żeby mieć co do posta dodać, a powtarzać się nie chciałam. I w pewnym momencie temat umarł śmiercią naturalną. Niektóre produkty po dłuższym czasie przestały mi pasować i podobać się, a inne potrzebowały więcej czasu na zdobycie mojego zainteresowania. Dlatego też dzisiaj chciałabym zaprezentować wam moich ulubieńców roku 2015. I uroczyście postanowić, że będę dodawać ulubieńców sezonowych, czyli wiosny, lata, jesieni i zimy. Mam nadzieję, że 3 miesiące będą wystarczające na zapoznanie się z kosmetykami. Pod koniec tego roku przybyło mi kilka nowości, ale po kilku(nastu) użyciach nie chcę nazywać ich ulubieńcami roku, bo na to miano jednak trzeba się bardziej wykazać i trochę zasłużyć. Postaram się też chociaż o jeden produkt z każdej kategorii. :) Jeśli chcecie poznać moje typy z 2015 to zapraszam dalej.