środa, 11 marca 2015

Nowości / TheBalm, Zoeva, Bumble and Bumble, Phenome, Clinique, Tom Ford, Laura Mercier,Bourjois, Yves Saint Laurent

 Dziś zapraszam was na "garść" nowości, które wpadły w moje łapki w ostatnich tygodniach.
Premiera nowej kolekcji Zoevy miała miejsce w czasie mojego wyjazdu, cicho liczyłam, że po powrocie załapię się na małe zakupy. Niestety wszystkie pędzle, wszędzie były wyprzedane, na szczęście została paleta Rose Golden, a na pocieszenie dorzuciłam do niej paletkę theBalm, Nude Dude. Której z początku nie miałam zamiaru kupować, bo przecież cieni u mnie pod dostatkiem, ale w ostateczności coś mnie skłoniło do zakupu.
Korzystając z kodu rabatowego na -20% do Sephory, w końcu skusiłam się na produkty Bumble and Bumble, o których słyszałam sporo dobrego.  Jako pierwszy do koszyka wpadł suchy szampon Pret a powder, bo Batiste już mi się przejadł i czas spróbować czegoś nowego. Kupiłam jeszcze dwa olejki, pierwszy to Hairdresser's Invisible Oil huile, który ma zapobiegać elektryzowaniu się włosów i powstawaniu niesfornych kosmyków.  Stosuje się go na włosy wilgotne przed suszeniem suszarką lub pozostawić włosy same sobie. Drugim olejkiem jest Primer z tej samej serii, baza ochronna, która ma za zadanie chronić włosy przed uszkodzeniami w czasie suszenia. Można stosować na włosy wilgotne jak i suche, w celu wygładzenia pojedynczych kosmyków.

Ze strony Clinique skusiłam się na dwa Chubby Sticki do konturowania, jednym jest bronzer, a drugim rozświetlacz w kremie. Bronzer jest dość ciemny, jednak po rozblendowaniu daje ładny, naturalny efekt, który jeśli jest niezadowalający zawsze można poprawić jakiś produktem pudrowym. Rozświelacz jakoś mi nie podpasował, ale to może dlatego, że znalazłam już swój ideał?
Ostatnimi zakupami było zamówienie na stronie Phenome, z okazji Dnia Kobiet na stronie była promocja -20%, więc szkoda było nie wypróbować kosmetyków, o których tyle słyszałam. Skusiłam się na maskę Purifying white clay mask, którą polecała Iwona/link/. Jedną z nowych serii jest Daily Miracles, która zawiera ekstrakt z jabłka, miłorzębu i aceroli, zadaniem tej serii jest rozświetlenie. Dlatego do wirtualnego koszyka wrzuciłam kolejną maskę, tym razem Vitality Shine mouse mask i Brithening, czyli punktowy preparat na przebarwienia, których mam kilka, nie są one mocno widoczne jednak denerwują mnie i chciałabym coś z nimi zrobić. Może się uda. :)
 Na nowe Z-palettes czaiłam się od dawna, ale zawsze wypadały mi inne zakupy, więc stwierdziałam, że kupię je później. Zakup ze strony producenta wiąże się z dużymi kosztami wysyłki, tak samo jak przy zakupie palet ze strony MakeUpGeek. Dlatego jak zobaczyłam, że na stronie Minti, a do tego na stronie jest rabat -10% to od razu skusiłam się na zakup. Wiem, że palety w polskich drogeriach są również dostępne w drogerii BestMakeUp.Teraz wszystkie moje pojedyncze cienie mają ten sam domek :) Do zamówienia dorzuciłam jeszcze swój pierwszy róż z Zoevy, w kolorze Gentle Touch, myślałam, że będzie on bardziej pomarańczowy, jednak jest on zdecydowanie różowy. A może pomyliłam róże przy zamówieniu, hmm?
 Prezentem z okazji Dnia Kobiet od rodziców i brata był zapach Black Opium z Yves Saint Laurent, nie był to perfum jaki planowałam kupić w najbliższym czasie, ale cieszę się, że podjęli za mnie decyzję, bo zapach jest piękny, najbardziej wyczuwalna jest tu moim zdaniem wanilia. Po kilku użyciach wydaje się być trwały, ale nie będę już wydawać opinii.
 O pomadkach Toma Forda słyszałam już same ochy i achy i w końcu postanowiłam sama się przekonać czy to tylko taka opinia, czy faktycznie pomadki warte są tych zachwytów. Skusiłam się na dwa egzemplarze pochodzące z nowej kolekcji Lips & Boys, pomadki są mniejsze od poprzedników, bo to tylko 2g produktu. I w pierwszej chwili, gdy je zobaczyłam to wydawało się, że to miniaturki. Jakoś inaczej je sobie wyobrażałam.  Przyszły dopiero dzisiaj, więc więcej nie jestem w stanie powiedzieć. Chyba, że... pachną podobnie do pomadek MAC. I moje egzemplarze to Richard i Tomas.
 Jeszcze przed wyjazdem przywędrowała do mnie wygrana z konkursu Bourjois u Kasi z bloga Obsession, szminka z numerkiem 12 z serii Rouge Edition Velvet, trochę obawiałam się nowych delikatniejszych odcieni. W poprzedniej 8 jest jeden odcień bardziej brzoskwiniowy i niestety nie utrzymuje on się tak długo jak pozostałe i nie wiedziałam czy nowe 4 odcienie sprostają wymaganiom trwałości. Jednak bardzo się myliłam, bo 12nastka z ust jest ciężko usunąć :) Paletka cieni z numerkiem 5 to bezpieczne brązy odpowiednie do każdego makijażu. W paletce mamy 4 cienie, jest mała, więc przyda się na wyjazdy. 
Ostatnie zakupy pochodzą z Truskawki, to było moje pierwsze zamówienie, które uważam za bardzo udane, bo przesyłka dotarła do mnie po 8 dniach od złożenia zamówienia. Pojedyncze cienie z Laury Mercier były w bardzo korzystnej cenie, więc skusiłam się na 4, Antique Gold, Whiskey, Paris by Night  i Temptation. Po raz kolejny dałam się skusić poleceniom Iwony i do koszyka powędrowało serum do twarzy z John Masters Organics, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi.

Dotrwałyście do końca?
Jestem w szoku, że tyle rzeczy mi przybyło, gdy przesyłki były rozłożone w czasie to nie wydawało się tego tyle, dopiero po zebraniu tego do jednego miejsca. Nie będę się zarzekać, że nowych zakupów nie będzie przez miesiąc, rok albo i 100 lat, bo wiem jak to ze mną jest. Mam tylko cichą nadzieję, że następne będą mniejsze. :)


Życzę wam przyjemnego dnia/wieczoru/nocy w zależności o której porze czytałyście ten wpis!
Pozdrawiam!

24 komentarze:

  1. Tyle wspaniałości. Kosmetyki Bb marzą mi się i planują zakup, ale nie wiem na co się zdecydować na pierwszy raz :) Z phenome chcę napewno wypróbować peeling enzymatyczny.
    Całkiem niezła gromadka Ci się uzbierała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kosmetyki B&B poluj na promocjach, ostatnio Sephora rozpieszcza promocjami -20% z każdej okazji. :) Widziałam je też na lookfantastic.com tam też mają różne akcje promocyjne. Cenowo wychodzi podobnie jak w S. Na razie wypróbowałam olejki i jestem z nich zadowolona, ale jakiś spektakularnych efektów po kilku dniach jeszcze nie widać. Peeling próbowałam, bo dostałam odlewkę od Iwony i muszę powiedzieć, że jakoś niespecjalnie byłam zadowolona.

      Usuń
  2. Właśnie wczoraj odebrałam nową paletkę Zoevy - niedługo pierwszy makijaż <3 Już nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie matowe mają jakąś inną konsystencję niż w Smoky i bardzo dobrze mi się z nimi pracowało. No i te kolory <333

      Usuń
  3. Zaniemówiłam. Amen. Tle tu perełek widzę i pomadki TF i Bourjois i to słynne serum ..I czemu ja nic nie wiedziałam o promocji Phenome ?? No cóż..czekam z niecierpliwością na opinię produktów do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajj, bo to jakoś tak mało nagłośnione było. Jak weszło się na stronę to produkty były przecenione i wsio. Słabo :( Mam nadzieję, że te perełki sprawdzą się i u mnie :)

      Usuń
    2. Wlasnie na FB nawet nie bylo o tym mowy... no ale fajnie ze Ty upolowalas, trzymam kciuki za doskonale efekty :)

      Usuń
  4. Zawsze tak jest ;) Niby nic się nie kupiło, a jak się zbierze wszystko razem to wychodzi konkretna gromadka :) Nie chwaliłaś się, że masz nowe pomadki TF. Może i są mniejsze, ale przynajmniej zużyją się do końca :D Niech Ci wszystko dobrze służy i jak zawsze czekam na Twoją opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo zwykle ciężko zużyć. A i cena wydaje się przyjemniejsza 115,a 200 robi różnicę. :) Jak się z nimi zapoznam bliżej to na pewno podzielę się opinią.
      W ogóle ten post powinien być zatytułowany "Zakupy jakie poczyniłam pod wpływem Iwetto" :)

      Usuń
  5. Paletę Nude Dude sama chętnie bym przygarnela :-) jestem również bardzo ciekawa tego bronzera i rozświetlacza z clinique :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paleta jest bardzo fajna, kolory zdecydowanie lepiej dobrane jak w Nude'tude. Po bronzer sięgam bardzo często, za to rozświetlacz się u mnie słabo sprawdza. :(

      Usuń
  6. Woo nieźle zaszalałaś :D Ile dobroci! Do mnie też trafiła paleta Rose Golden i już się bardzo polubiłyśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka jest super, więc nie ma co się dziwić, że już się polubiłyście :)

      Usuń
  7. Paleta the Balm ma przepiękne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość palet theBalm ma piękne kolory i jest dobrze skomponowana :)

      Usuń
  8. wiekszosc tu wymienionych, chetnie zobaczylabym u siebie :D a najbardziej to chocby jedna pomadke Toma Forda, wiec czekam na cos wiecej o nich:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej wieści będzie już niedługo :)

      Usuń
  9. Superowe nowości, sporo z tego sama bym chętnie przygarnęła ^^
    Na przedostatnim -20% w Sephorze i ja skusiłam się na primer do włosów Bumble & Bumble. Jestem z niego bardzo zadowolona, choć jakichś fajerwerków nie ma ;)
    Róż Zoeva ma śliczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten primer to jakaś dziwna rzecz, niby nie jest to specjalny ani cudowny produkt, ale spisuje się naprawdę dobrze i sama nie wiem czy go już kocham, czy dopiero lubię. Czasami mam wrażenie, że nie robi nic. Ciężki jest jego żywot.

      Usuń
    2. No mam podobne odczucia. Choć cenię w nim to, że zawsze przyspiesza wysychanie włosów :)
      Ma ładny zapach i fajnie wygładza baby hair, ale musiałam się go nauczyć, bo jak nałoży się odrobinę za dużo, włosy się strączkują :(

      Usuń
  10. Poczyniłaś ogromne zakupy! Paletki Zoeva są genialne. Ja mam Naturally Yours. Zastanawiałam się też nad Nude Dude, ale w ostateczności zdecydowałam się na Lorac Unzipped.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z palety Lorac będziesz na pewno zadowolona. Palety Zoeva są super, ich jakość w stosunku do ceny jest genialna. :)

      Usuń
    2. Dokładnie. Maty w paletkach Zoevy są o wiele lepsze niż te, które oferuje Inglot. Natomiast jeśli chodzi o cienie metaliczne/perłowe - jakość jest chyba porównywalna.

      Usuń
    3. Też tak myślę. Chociaż ostatnio jakoś częściej sięgam po cienie Zoevy niż Inglota.

      Usuń