poniedziałek, 28 listopada 2016

Subiektywnie po Barcelonie #4 / Casa Mila

 Cześć!
Casa Mila przez mieszkańców Barcelony zwana La Pedrerą, czyli Kamieniołomem.
Powstała w latach 1906-1910, znajduje się dwie przecznice od Casy Batllo, na skrzyżowaniu Passeig de Garcia i Calle Provenca. Projektantem tego budynku jak i wykonawcą był nie kto inny jak Antonio Gaudi. Fasada budynku przypomina wzburzone morze i wygląda dość ciężko w porównaniu do pozostałych budynków na ulicy. Powstała z cienkich wapiennych płyt. Balustrady są zrobione z kutego żelaza, a swoim wyglądem przypominają dzikie chaszcze. 
Pierwszym właścicielem był Pere Mili, wewnątrz budynek został tak podzielony, że w jednej części mieszkała rodzina Mili, a druga była przeznaczona pod wynajem. Do dnia dzisiejszego nie wszystkie pomieszczenia są dostępne dla zwiedzających.

Zwiedzanie tej wspaniałości zaczyna się dość nietypowo, bo od dachu budynku. Ale zanim wjedziemy na górę przechodzimy przez kolorowy dziedziniec... a następnie musimy chwilę odstać w kolejce do windy, przy okazji "podziwiając" witrynki, w których znajdują się mniejsze "dzieła" Gaudiego. 
Na powyższym zdjęciu mamy klamki do drzwi i okien w różnych formach.  
Repliki kominów, czyli tego co czeka nas na dachu. Kominy tak jak w Casie Batllo są "pogrupowane" a zostały zaprojektowane, aby przypominały dym.

Torebki, które mają tłoczenia takie jak posadzki w pokoju dziecięcym w domu Mili oraz chodnik na Passeig de Garcia, który powstał, aby uhonorować działa Gaudiego i dodać taką kropkę nad i w jego pracach. 
Są również torebki podobne do fasady budynku. Przyznam się, że z taką to bym chętnie i ja wyszła na miasto :) 
To jak już witryny popodziwiana, swoje w kolejce odstaliśmy to jedziemy na górę i.... 
Mamy dla siebie cały dach, trochę schodów i kominy + widoki na miasto! Więc teraz trochę obrazów...



 Jak już zobaczyliśmy co Gaudi wymyślił na dachu to warto spojrzeć w dół na dziedziniec i zobaczyć jaki jest kolorowy!
A teraz spójrzmy trochę dalej... na przykład na Calle Provenca (w tle Sagrada Familia)

albo Passeig de Garcia?

A może spojrzymy trochę dalej? Ooo widzę Torre Agbar. Najbardziej wyróżniający się kształt na poniższym zdjęciu.

Albo z innej strony to zobaczymy Wzgórze Tibidabo.

 Ale to nie wszystko! Są tu dwa sklepienia, oczywiście z połamanej ceramiki, a jakżeby inaczej... przez które widać Sagradę Familię i Tibidabo!

 

 Ten dach, a i widoki pod wieczór... muszą wyglądać bajecznie... może następnym razem wybiorę się na nocne zwiedzanie.
Jeśli mamy dość zwiedzania dachu to znajdźcie klatkę schodową i idziemy na poddasze...

Ceglane łuki.

Makieta budynku.

Podwieszone do sufitu "do góry nogami" to konstrukcja budynku Mila, a następnie odbita w lustrze na ziemi. Taki wynalazek wymyślił Gaudi i zastosował przy swoich wszystkich dziełach, żeby sprawdzić czy konstrukcja będzie spełniała jego wymagania. Podobne można znaleźć w podziemnym muzeum w Sagradzie. 
Z jednego z narożnych okien można wyjrzeć na ulicę? 

 Z czego Gaudi czerpał inspirację? Na przykład przy budowaniu ceglanego sklepienia wzorował się na kręgosłupie węża.
Zdobione płytki.

Krzesła o dziwnych kształtach, ponoć bardzo wygodne i specjalnie tak projektowane. Niestety nie można było ich wypróbować :(


 Kolejne klamki, tym razem troszkę więcej.

Następnym etapem zwiedzania jest piętro mieszkalne rodziny Mila. A tam, pięknie ozdobione futryny drzwi.
Pokój dziecięcy.... który wygląda jakby ktoś wyjechał tylko na wakacje, a nie od lat tutaj nie mieszkał. 
 


Pokój krawiecki, który znajdował się obok pokoju pokojówki. Czy widzicie ten uroczy kominek po prawej?

 

 Piec w kuchni. Ale bym zjadła rosół z takiego pieca!

 Łazienka z bidetem... ponad 100 lat temu. Moda zatoczyła krąg, bo teraz wracają takie umywalki.
 

 Piękne balustrady.


 W salonie nie mogło zabraknąć gramofonu oraz pięknych sufitów.

 Jedna z sypialni.

 Jeśli jeszcze nie macie dość to możecie wybrać się po schodach do sali z tymczasowymi wystawami.
 Czy ta klatka nie wygląda uroczo?:>

 To by było na tyle, jeśli chodzi o moją relację z wizyty w Casa Mila.
Warto sprawdzić co kryje się na ich stronie, bo można "wybrać się" tam w wirtualną wycieczkę po budynku. --> Szybki klik i już.



Pozdrawiam i do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz