wtorek, 2 kwietnia 2013

Buble zakupowe

Jak w poprzednim poście wspomniałam mam mieszane uczucia odnośnie błyszczyka z Inglota.
Z jednej strony podoba mi się kolor, konsystencja, zapach. A z drugiej opakowanie. Niby taki patyczek, coś innego. I tego to się właściwie nie chcę czepiać, ale aplikacja przez ten śmieszny dziubek jest kiepska. Do tego jakiś patyczek z zatyczki, który przytrzymywał produkt w środku złamał mnie się i nie jestem w stanie korzystać z tego sposobu aplikacji.
Muszę odkręcić górę i użyć pacynki z innego błyszczyka.

Drugim produktem jest puder transparenty od Essence All About Matt!
Puder jak puder powinien utrzymać nasz makijaż na miejscu. Jednak, jeśli gdzieś wychodzimy ze znajomymi to jednak myślimy, że trafimy na jakieś zdjęcie i tu z tym pudrem mam problem. Bo mając go na twarzy to wyjdziemy jak córki młynarza, blada, białe jak trupy. Nie takiego efektu potrzebuję. Za to daję mu duży minus. Poza tym strasznie spłaszcza.
Naprawdę nie jestem z niego zadowolona.
Naprawdę się zawiodłam, aż brakuje mi słów.
Po prostu nie jest to produkt dla mnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz