Jeśli jednak to was nie odstrasza to zapraszam!
W tym tygodniu załatwiła mnie choroba i przez 2 dni nie mogłam wyjść z łóżka.
Więc poprosiłam mamę o mały zakup, gdyż była w mieście, a ja sama nie wiedziałam kiedy się tam wybiorę.
Dostałam od mamy dwie paletki na cienie z Inglota Freedom System. Jedna na 10 okrągłych cieni.
Druga kasetka pusta na moje różnokształtne, lecz w metalowym obiciu produkty kosmetyczne. Już zagościły w niej cienie i róże.
Przysposobiłam jeszcze rozświetlacz do twarzy i ciała, również z Inglota, Sparkling Dust Face, Eyes, Body. Jest to jedyny kolor. W obecnej kolekcji nie posiadają innych sypkich rozświetlaczy.
Ja, jak to ja, po dwóch dniach siedzenia w domu i zdalnego pracowania - z łóżka, miałam dość i musiałam wyrwać się choć na chwilę z moich 4 ścian.
Postanowiłam uzupełnić trochę lodówkę, bo zaczęłam widzieć w niej światło, czyli doskwierał mi brak jedzenia. I pojechałam do Biedronki, bo jak się wczoraj naczytałam co to dziewczyny tam na promocjach nakupowały to, aż im pozazdrościłam <sądziłam, że mój wypad konsumpcyjno-kosmetyczny będzie tylko konsumpcyjny>. Jednak jakże ja się pomyliła.
Wpadłam tam jak dziecko na plac zabaw i zaczęłam poszukiwania. Nawrzucałam do koszyka jak głupia, ale stojąc przy kasie coś mnie tknęła i przystanęłam na chwilę i zastanowiłam się CZY JA NA PEWNO TEGO POTRZEBUJĘ. I w taki o to sposób odniosłam żel do mycia i peeling z Lirene oraz krem do rąk i masło do ciała z Neutrogeny. Zaoszczędziłam przy tym 50zł. Jak skończy mnie się to co mam to kupię sobie nowe, o! <Szczerze to już i tak zapasów nie mam gdzie chować>.
W taki oto sposób trafiły do mnie dwa lakiery od Eveline, bo przecież kosztowały tylko 4,99zł, więc jak mogłam ich nie kupić?? Pierwszy to numer 367, natomiast drugi 352.
| 267 |
| 352 |
Przy okazji kupiłam sole do kąpieli. Trawa cytrynowa przypadła mi ostatnio do gustu, naprawdę ładnie pachnie. I postanowiłam spróbować coś nowego czyli lotos!
Później wyszło mi, że musiałam jechać zapisać brata na zajęcia z basenu, które zaczynają się już w poniedziałek <cud, że jeszcze było miejsce>.
Przy okazji zajechałam do Douglasa i kupiłam 2 lakiery OPI z najnowszej (no prawie) kolekcji Euro Central.
Pierwszy kolorek to Suzi's Hungary AGAIN!, który spodobał mi się, gdy tylko zobaczyłam tą kolekcję.
Drugi to Polka.com, trzeba być patriotą i jak już nasz kraj gdzieś występuje to zaopatrzyć się chociaż w jedną rzecz go reprezentującą.
A to małe coś dostałam gratis jest to kolor Cajun Shrimp, który zdublował mi się z lakierem z ShinyBoxa, ale dobrze, że w naturze nic nie ginie i dostanie go moja kuzynka :)
Gratuluje tym, którzy dotrwali do końca tego posta!
Jestem dla was pełna podziwu!
Czy miałyście, któryś z tych produktów? Co o nich myślicie?
Dajcie mi znać, chętnie poznam waszą opinię na ich temat!
Pozdrawiam i życzę wam miłego weekendu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz