środa, 4 czerwca 2014

Dzień Dziecka.... Pędzle do oczu GLAMBRUSH


Nie czuję się już dzieckiem, ale nie omieszkam małego świętowania, a jak dostane prezent to cieszę się jeszcze bardziej. Dosłownie jak dziecko, że ktoś o mnie pamięta. Zwłaszcza, jak tą osobą jest moja wspaniała mama ;*
To jest typowy post chwalipięty, bo pokażę wam co dostałam :) Mama wie, że lubię kosmetyki i jakiś czas temu mówiłam jej, że Hania DigitalGirl wypuszcza swoją linię pędzli. I tak o to stałam się posiadaczką całego zestawu! 
W tym poście prezentuje pędzle do oczu, w następnym będą do twarzy. 
Pędzelki były dobrze zapakowane w folię bąbelkową i ładnie przepasane kokardką. Fajny detal :) Trzonki są nietypowe, bo perłowo-białe. Nie jestem zwolenniczką takich trzonków, bo wyglądają na zwykłe, tanie i pospolite. Najbardziej podobają mi się czarne. Klasyk. Ale nie o wygląd w pędzlach chodzi, a o ich działanie, więc poczekam z osądem! Mimo wszystko trzonki nie są ciężkie, ale dobrze leżą.

W kolekcji Hani znajduje się 18 pędzli. 9 do twarzy i 9 do oczu. Swoje numerki pędzle do twarzy mają od T1 do T9, oczy O1 do O9. Łatwe do zapamiętania. 
Zacznę może od pędzelków do oczu, w kolekcji znajduje się 4 pędzli z niefarbowanego włosia kozy, 1 koza + syntetyki, 2 pędzle z naturalnego włosia oraz 2 pędzle syntetyczne.
 O1 to płaski pędzelek, który nada się do nakładania cieni na sucho jak i na mokro, pędzelek naprawdę podstawowy i każdy pędzel takiego typu powinien mieć. Jest to jeden z podstawowych pędzli, który każdy kto maluje oczy powinien mieć w swoich zbiorach, bo najłatwiej nakłada cień na całą powiekę.
 O2, to pędzelek typu duofiber, nie przepadam za nimi, chociaż dobrze sprawdzają się przy nakładaniu delikatnej warstwy kosmetyku, korektora/bazy a nawet cieni. Zobaczymy...



 O3, to pędzelek do rozcierania, który miał być zamiennikiem dla Hakuro H77 i MAC217, wg mnie jeszcze dla Zoevy 227. Lekko okrągły, ze ściętą skuwką.
 O4, kuleczka do cieniowania załamania powieki. 
 
 O5, to pędzelek do podkreślenia brwi, oczu (kreski) i ust. W zamierzeniu wielofunkcyjny jednak nie wiem jak to wyjdzie w praniu, bo jest dość gruby i nie wyobrażam sobie zrobienia nim cienkiej kreski.
 

 O6 to pędzelek do rozcierania kreski oraz do precyzyjnej aplikacji cieni.
O7, mała kuleczka do aplikacji cieni na dolną powiekę.


O8, wg producenta jest to pędzelek najbardziej uniwersalny, ponieważ nadaje się do nakładania bazy pod cienie, samych cieni na powiekę, rozświetlacza na kości policzkowe oraz łuk brwiowy, korektora. Można nim również konturować.
 O9, jest ostatnim pędzlem do twarzy przeznaczonym do tego samego co jego brat (siostra?) O8, tylko jest bardziej precyzyjny, bo mniejszy.  I może lepiej sprawdzić się przy punktowym nakładaniu korektora.

Skusiłyście się? Planujecie zakup?
W następnym poście pokażę wam pędzle do twarzy.
A jak już je trochę poużywam to powiem co myślę, teraz jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć czy warto się na nie skusić. Wyglądają solidnie, ale zobaczymy jak będzie po praniu :)

1 komentarz:

  1. No to jestem ciekawa jak się spiszą :)
    Mnie nie kuszą, ale jeśli napiszesz że warto, to rozważę zakup.

    OdpowiedzUsuń