niedziela, 1 czerwca 2014

Zakupy majowe cz. 2

 W drugiej połowie miesiąca próbowałam się opanować z zakupami i w końcu moja świadomość, że mam już to czego do szczęścia potrzebuję przemówiła. 

 Jednak nie byłabym sobą? kobietą? gdybym nie skusiła się na kilka przyjemności :)


Jak wspominałam przy poście o BeautyBlenderze /tu/ po obejrzeniu filmiku na YT Julie Graf o jej czyszczeniu pędzli, chciałam spróbować mydła specjalnie przeznaczonego do tego zadania czyli mydełka da Vinci. Myślałam, że będzie u nas trudno dostępne. A tu z łatwością znalazłam je na stronie polskiego sklepu jednak jego cena jest dużo wyższa niż zwykłego mydła antybakteryjnego czy Białego Jelenia, bo za opakowanie 40g płacimy ok. 25zł + przesyłka. / Jeleń ma dwa i pół raza tyle.
 Przyszedł mi do domu bon o wysokości 40zł na zakupy w stacjonarnych perfumeriach Douglas. I w czasie jeden z wizyt ''w mieście'' weszłam do perfumerii i zaczęłam się rozglądać. Niby nic nie potrzebuję, ale jak to z kobietami bywa coś nowego by się przydało. Produkty Korsa kusiły mnie już od jakiegoś czasu, ale ceny torebek i zegarków są zabójcze. Torebki niszczę, zegarków często nie noszę, więc postawiłam na coś co towarzyszy mi każdego dnia. Zapach. Wcześniej miałam próbkę perfum właśnie MK Glam Jasmine i bardzo spodobał mi się zapach. W perfumerii przydał mi do gustu jeszcze Sexy Amber. Ale ostatecznie zdecydowałam się na GLAM. Ogólnie z tej serii dostępne są 3 zapachy. Ostatnim zapachem jest Sporty Citrus. Zapachy dostępne są w 3 pojemnościach 30ml, 50ml i 100ml. Jak zwykle najbardziej opłaca się największa pojemność.
Bardzo podobają mi się opakowania kosmetyków MK, są takie klasyczne i wydają się dość masywne. A złote wieczka pięknie się prezentują, niestety łatwo zostają na nich ślady :(
Akurat jak byłam to do zapachów 50ml i 100ml gratis był jeden z 3 lakierów MK (biały, czerwony i perłowo różowy/fioletowy). Zdecydowałam się na klasyczną czerwień. Dzięki grubemu pędzelki łatwo się nakłada, szybko wysycha. Jednak bez top coatu utrzymuje się bardzo krótko :(.

 W czasie promocji z okazji Dnia Matki na Douglas.pl nie mogłam nie skusić się na kosmetyki z nowej kolekcji MACa Alluring Aquatic. Miałam nic nie zamawiać, ale przecież Dzień Matki to mamie wypadało coś kupić :) To też zdecydowałam się na zakup dla siebie.

 Widzicie te opakowania?! Krople wody jak żywe! Nawet na pudełku!
 Zdecydowałam się na jeden z dwóch róży z tej kolekcji. Jako jedyny był dostępny(teraz już żadnego nie ma) na stronie Douglasa, czyli Seducted at Sea. Róż o ciepłym różowo-brzoskiwniowym odcieniu, który pięknie podkreśli lenią opaleniznę. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia.
Nie wiem tylko, kiedy zużyję wszystkie róże. :)

 Jako maniaczka cieni nie mogłam "przejść" obojętnie obok tych Extra Dimention. MAC wypuściło 6 cieni w tej kolekcji, w Douglasie dostępnych było 4 teraz są już tylko 3. Miałam chęć na jasny kolor Lorelei, ale oczywiście był jednym z tych niedostępnych, teraz już też wyprzedany na stronie MACa. Mam cień Soul Serenade, ni to szary, ni to fioletowy trochę ciężki do zidentyfikowania. Jednak bardzo mi się podoba!

A na koniec ich małe swatche! U góry cień Soul Serenade, na dole róż Seducted at Sea.
A wy dużo rzeczy przybyło w maju?
Planujecie wielkie zakupy na czerwiec?

Uciekam na egzamin. Trzymajcie kciuki!

Życzę wam przyjemnie spędzonej niedzieli ;*

8 komentarzy:

  1. Świetne nowości! Limitka MACa ma naprawdę piękne opakowania, a cień który wybrałaś obłędny kolor (dlaczego wcześniej nie zwróciłam na niego uwagi? why? why?). Teraz na poważnie rozważam zakup tego mydełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weszłam na stronę i kupiłam ;D hahaha :D

      Usuń
    2. Z tego co widziałam to cień był jeszcze dostępny na stronie MACa :D
      Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z tego mydełka :)

      Usuń
    3. Jest dostępny, ale chyba się nie skuszę.
      Mydełka używałam dopiero raz, ale wypadło całkiem fajnie :)

      Usuń
  2. Świetne zakupy :-) Koniecznie muszę obwąchać te perfumy MK :-) a limitka z Mac wciąż kusi... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MAC to kusi nie tylko limitkami :)
      A perfumy są specyficzne, więc najlepiej przed zakupem powąchać, a jak dostanie się "próbkę" to już będzie pełnia szczęścia.

      Usuń
  3. perfumy z MK są mmmm i ochy achy w ich kierunku są zrozumiałe :D Limitka z MAC jest cudowna, szkoda tylko, że po pierwsze za późno się zorientowałam, że taka jest a po drugie pula pieniędzy na kosmetyki została ostatnio nadszarpnięta, aczkolwiek skoro nastał czerwiec to łypie na korektor z MAC, jakiś cień albo szminkę, jeszcze nie wiem co ale może w końcu coś wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie konto po zakupach płacze. Ale tak już czerwiec i znowu można szaleć, jednak mam nadzieję, że zachowam zdrowy rozsądek.
      Mam też nadzieję, że ze swoich MACowych zakupów będziesz zadowolona. Lubię ich korektor mineralny, bo jest delikatny i można stosować pod oczy i nie wysusza :)

      Usuń