poniedziałek, 16 czerwca 2014

Pędzle do twarzy GlamBrush

Witam was po krótkiej przerwie i zapraszam na drugą część prezentacji pędzli GlamBrush.
W zestawie znajdują się 3 pędzle z kozy, 3 pędzle duofiber - koza + włosie syntetyczne, 3 pędzle syntetyczne. We wcześniejszym poście zapomniałam napisać, że wszystkie pędzle dostępne są na stronie GlamShop. I kosztują od 16zł (do oczu) po 35zł (do twarzy). Na cały zestaw jest rabat i kosztuje on 350zł. Od 150zł przesyłka jest darmowa. *Tak w celach czysto informacyjnych dla ciekawych.*



T1, największy pędzel duofiber, którego efekt przypomina airbrush, ciekawe obietnice. Nadaje się do nakładania róży i pudrów w kamieniu.
T2, pędzel przeznaczony do podkładów płynnych, mineralnych oraz róży i bronzerów w kremie.

T3, duży pędzel syntetyczny przeznaczony do pudrów w kamieniu, bronzera jak również podkładów.

T4, służy do tego samego co T3, puder, bronzer, róż. Duży pędzel z naturalnego włosia.
T5, średni duofiber do pudru, różu, podkładu, korektora oraz rozświetlacza.
T6, to kolejny pędzel do wszystkiego. Najmniejszy z duofiberów do pudrów, rozświetlacza, korektora, różu, bronzera i podkładu.
T7, miotełka do usuwania nadmiaru pudru, osypanych cieni jak również rozświetlania kości policzkowych. Moim zdaniem jest to najsłabszy pędzel w całym zestawie, taki cieniutki, malutki. Pozwoliłam sobie zestawić go z pędzlem z EcoTools.
Dodam, że ich cena jest porównywalna! A jak widać to EcoTools jest z 5 razy większy, Z GlamBrusha przy wyciąganiu z opakowania już leciały włoski. Wiem, że nie każdy potrzebuje tak wielkiego puchacza jak ET.

T8, duża kulka przeznaczona do konturowania twarzy (przy moich zdolnościach jest trochę za duża i obawiam się, że zrobię sobie krzywdę). Można go używać do różu, podkładu i innych mokrych produktów.
T9, mała kuleczka, która sprawdzi się przy precyzyjnym konturowaniu twarzy, nakładania pudru pod oczami oraz do nakładania korektora. *Tej do konturowania nie będę się obawiała używać.*
I to wszystko!
Pędzle wyglądają solidnie, włosie jest miękkie. Ale nie mam tu samych pozytywnych odczuć... 
Przy otwieraniu paczki poczułam dość nieprzyjemny zapach, kleju/kozy? To było dziwne, bo nigdy nie zdarzyło mi się, żeby pędzle tak ''pachniały''. Może to dlatego, że dość niedawno wyszły z linii produkcyjnej? A pozostałe pędzle swoje odleżały? 
Jednak nie kupiłam ich, żeby je wąchać, więc ten minus przemilczę. 
Teraz zabieram się za testowanie, pranie i po przedwczesnym urlopie wracam do was z recenzją! 
Hania reklamowała swoje pędzle jako cena Hakuro jakość MAC. Co do ceny się zgodzę, bo jest dość porównywalna, ale myślę, że o jakości MACa nie ma co marzyć. Więc porównywać je będę do jakości Hakuro i Zoevy. Na pierwszy rzut oka/zmacanie pędzli z kozy czuć, że są trochę twardsze niż pędzelki Zoevy, zobaczymy co z tego wyjdzie!
A wy piszcie co myślicie?
Czujecie się skuszone??

*Wróciłam z urlopu i zabieram się do pracy. Mam nadzieję, że posty będą ukazywać się w miarę regularnie.

9 komentarzy:

  1. Mnie jakoś nie przekonują. Cenowo jak Hakuro i jakościowo pewnie też ;)
    No ale daj znać jak z funkcjonalnością.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja też mam kilka sztuk i je uwielbiam :) znacznie lepiej mi się nimi pracuje niż Hakuro. Też mnie zszokował zapach przy otwieraniu paczki - pachniała dla mnie alkoholem i kozą. Na początku zapach kozy mi się nie podobał, teraz strasznie go lubię :) Faktycznie kózki są twardsze w dotyku, ale nie czuć tego przy aplikacji. Podczas mycia polecam założyć osłonki na kózki lub zrobić ruloniki z chusteczki, bo niestety bez tego się rozczapirzają. Ja jestem z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osłonki nakładam zawsze na duże pędzle. A w przypadku GB też na małe. Jednak nie zawsze to działa. Bo pędzelek do oczu O1 lekko się rozczapierzył (idzie to przeżyć), ale zrobił się taki twardy, że kłuje mnie w powiekę. A ona wcale taka wrażliwa i delikatna nie jest. :((

      Usuń
  3. ciekawia mnie ale nie planuje zakupu, bo na dana chwile wystarcza mi to, co mam; niestety opinie o nich sa tak rozne, ze nie chce mi sie zamawiac, by pozniej ewentualnie reklamowac i odsylac do Pl :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U ciebie to byłby trochę większy problem niż u nas.
      Jednak myślę, że pędzle nie są warte takie zachodu. Gdyby nie to, że je dostałam byłabym bardzo zła.

      Usuń
  4. Ciekawa jestem tych pędzli. Jak będę mieć okazję to przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prawie miesiącu używania z pędzli do twarzy jestem zadowolona, ale te do oczu to zrobiły się strasznie. Na dniach powinnam wrzucić post z aktualizacją.

      Usuń
  5. Ja czuję się skuszona :) Bardzo mi się spodobały. Aż się chcę nimi pomiziać po twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie przeżywam dylemat pod tym względem. Pędzle są po prostu urocze, słodkie, dziewczęce no i oczywiście piękne lecz przeraża mnie to co się z nimi dzieje po praniu ;c myślę czy nie inwestowac w Zoeve..

    OdpowiedzUsuń