Witajcie!
Dopiero mija nam pierwsza połowa marca, a ja wyczerpałam już swój limit zakupowy. :(
A wszystko to przez promocję, która w zeszłym tygodniu była na stronie Yves Rocher.
Rabat 50% na całe zakupy. Taka "okazja" nie zdarza się często, więc żal było nie skorzystać, po prostu musiałam.
Niestety przez tą promocję na stronie YR zapanował chaos i obiecane ''prezenty'' do zamówienia nie zostały do niego dodane. Od razu po otwarciu paczki zadzwoniłam i pani powiedziała, że zostaną mi przesłane.
Zamówienie dostałam w piątek 7/03. A prezenty na dzień dzisiejszy 11/03 jeszcze do mnie nie dotarły. Nawet nie dostałam info o wysłanej do mnie przesyłce. Jeszcze będę ich o to atakować, trochę mi głupio dopominać się o gratisowe produkty, ale przed zamówieniem liczyłam ile mnie to wszystko wyniesie razem z nimi.

