Witajcie po długiej przerwie!
Dzisiaj trochę inaczej, bo chciałabym zaproponować wam post o kulinarnej części Barcelony. W mieście zakochana jestem od mojej pierwszej, acz krótkiej wizyty, a nawet jak pomyślę to i wcześniej mnie tam ciągnęło. Może dlatego, że Hiszpania i morze zajmują znaczną część mego serca. A Barcelona to dwa w jednym :) Nie chcę przedłużać, więc jeśli jesteście zainteresowani gdzie (a czasami to nie) zjeść w Barcelonie to zapraszam dalej...
