wtorek, 5 lutego 2013

Lutowy szał

Wanilia i makadamia oraz carmel
 Tydzień dopiero się zaczął, a ja już zdążyłam zrobić pewne zakupy. Na zdjęcie i tak nie załapało się wszystko.
1,2) Waciki to podstawa, im większe tym lepsze.
3) Rossmanowski zmywacz do paznokci - bardzo lubię.
4) Nietypowe waciki, zawsze przydatne przy malowaniu.
5) Szampon i odżywka z Timotei.
6) Pędzelek z EccoTools, do wypróbowania. Podoba mi się, że ma dużą głowkę.


7) Gumki do włosów. Lubię je, ale ciągle gdzieś mi się gubią, więc potrzebuję mały zapas.
8) Róż z Artdeco, jakbym miała mało kosmetyków kolorowych... no ale przecież różu, a co dopiero takiego to ja jeszcze nie mam. Na zdjęciu może i wygląda na ciemny, ale w rzeczywistości jest to delikatny róż, który opalizuje na pomarańczowy.
9) Masła do ust, byłam zdziwiona wielkością opakowania, bo myślałam, że będzie maluśkie, a tu jest naprawdę duże. Masełka ładnie pachną i fajnie natłuszczają usta.

Timotei Pure


Już miałam okazję użyć nowy szampon i odżywkę i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu. Zwykle moje włosy, żeby jakoś wyglądać (a raczej nie wstydzić się wyjść na dwór) muszę myć je codziennie. Co bardzo, ale to bardzo nie jest mi na rękę. Więc zaczęłam szukać nowego szamponu... do tej pory było ich wiele zaczynając od Nivea, Pantene, GlissKur po Biowax. Mam tylko nadzieję, że to nie jest efekt jednorazowy i z dalszego użytkowania wciąż będę zadowolona.

Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. ciekawa jestem Twojej opinii o masełkach Nivea, zdania są podzielone ;)
    pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W obecnej chwili używam Wanilia i Makadamia i jestem nimi zachwycona! Wcześniej miałam balsam do ust z Yves Rocher, który w ogóle się do Nivei nie umywa.

      Usuń