poniedziałek, 25 lutego 2013

Zakupowe podsumowanie tygodnia #2


Zrobiłam sobie postanowienie, że posty podsumowujące będę zamieszczać w niedziele, ale jak to z postanowieniami bywa - nie wychodzą mi. Pewnie dlatego, że w weekend byłam w szkole i właściwie dopiero po 14 wróciłam do siebie do domu.
W tym tygodniu przybyło mi to co lubię najbardziej KOLORÓWKA! - CIENIE I LAKIERY DO PAZNOKCI!
Część cieni kupiłam, część dostałam.
Na zdjęciu poniżej cienie, które dostałam od mojej ciotki. Jak widać wszystkie cienie pochodzą z Inglota. Ostatnio często odwiedzamy ich sklep, w niewielkiej cienie można znaleźć coś fajnego i dobrego.




W kasetce znajdują się cenie o numerach: jasny 355, ciemna czekolada 357. Chciałam cienie matowe, bo większość którą mam jest zawsze w jakimś stopniu świecąca czasem perłowa, satynowa itp. A nie miałam takich typowych matów do codziennego makijażu.
Inglot 355, 357
Do mojej kolekcji trafiły też cienie perłowe jasny rudawy 464 i trochę ciemniejszy 121
Inglot 464, 121.
 I ostatnie z otrzymanych to jasne perłowe, brzoskwinka 467 i jasny brąz 463.
Inglot 467, 463
Jednym z moich zakupów była paletka pięciu (przeze mnie wybranych jak to w Inglocie bywa) cieni. Postawiłam na maty, Delikatny, jasny, prawie beżowy 355, jasny brązowy 390, jasny pomarańczowy 368, i po raz drugi pojawia się 357 ciemna czekolada. Moje zakupy były przed otrzymaniem prezentu temu cień się powtarza. (Jeden z nich trafi do mojej mamy). Ostatnim w tej paletce jest ciemna pomarańcz 383( na zdjęciu trochę przekłamany kolor, bo w rzeczywistości jest to taki prawdziwie pomarańczowy kolor).
Inglot 355,390,368,357,383
Do mojej drugiej paletki, trafiły trzy cienie. Dwa pochodzą z kolekcji karnawałowej. Szaraczek 152, Złoty brąz 152. I matowy ciemny brąz 360.

Inglot 152, 153, 360.

Z cieni to już wszystko.
Na początku zeszłego tygodnia będąc w Zielonej weszłam do Douglasa i kupiłam jeden z lakierów Essie i dwie maseczki z Dermiki(na zdjęcie załapała się już tylko 1, bo druga już wieczorem tego dnia wylądowała na mojej twarzy). Lakier to Beach Bum Blu. I muszę powiedzieć, że na paznokciach wygląda przepięknie.
Będąc w Poznaniu, w czasie przerwy między zajęciami weszłam do Super Pharm po masło do ust z Nivei, który obiecałam kupić kuzynce. Niestety do sklepu weszłam od złej strony i trafiłam na szafę Essie, gdzie była promocja 1+1 za 50% ceny. I jak przejść koło takiej okazji!:> Nie dało się. Ale nie potrafiłam zdecydować się na 2 lakiery, więc kupiłam 4. Zakupoholiczka, mówię wam!
Na zdjęciu od góry, zielony to Stylenomics,  który w rzeczywistości bardzo wpada w czarny, ale jest super! Drugi fiolecik to Smokin Hot.
Na dole znajdują się, jasny prawie biały Ballet Slippers i Tea & Crumpets.
Essie: Stylenomics, Smokin Hot, Beach Bum Blu, Ballet Slippers i Tea & Crumpets. Dermika

Myślałam, że na tym skończą się moje zakupy, ale...
W niedziele miałam niespodziewaną przerwę i z koleżanką po raz kolejny weszłyśmy do Super Pharm, nie wyszłam jednak z pustymi rękami. Już nie patrzyłam na lakiery, a na wszystko dookoła i znalazłam: Eyelinera w żelu z Rimmela w odcieniu Brown, mam Black i jestem w nim normalnie zakochana najlepszy eyeliner jaki miałam, więc bez zastanowienia wzięłam odcień brązowy.
A przechadzając się między półeczkami zobaczyłam, że w promocji jest płyn Micelarny z Tołpy, z którym za 1gr można kupić balsam.
Rimmel Eyeliner Brown, Tołpa balsam, Tołpa płyn Micelarny




Na poniższym zdjęciu Weekendowe Zakupy w całości!
 
Weekendowe zakupy




 A to niestety moje dzisiejsze aptekowe zakupy :(
Od piątku trzyma mnie ból gardła, a dziś odczuwam oznaki większego przeziębienia, więc czas zacząć ostrą kurację. Tabcin + leki z mojej domowej apteczki. A na gardło Strepsils.

Życzę wam miłego poniedziałku oraz całego tygodnia!
Pozdrawiam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz