poniedziałek, 31 marca 2014

Ulubieńcy ostatnich miesięcy #2


Witam was serdecznie w tym tygodniu i zapraszam na ulubieńców!
Pierwsi, a zarazem ostatni ulubieńcy na blogu pojawili się w marcu zeszłego roku. Myślę, że pora wrócić do takich postów, bo sama lubię je czytać czy oglądać filmiki na YT.

piątek, 28 marca 2014

Lush, Ayesha

Na marzec podjęłam się wyzwania dzięki, któremu MIAŁAM OGRANICZYĆ ZAKUPY.
Poległam na całej linii. Do połowy miesiąca myślałam, że jednak mi się uda, bo zrobiłam tylko zakupy z YR. A przecież nic więcej nie potrzebuję, więc nic nie kupuję.
NIESTETY NIE!
18tego wraz ze znajomymi wybraliśmy się do Berlina, tą wyprawę planowaliśmy od dłuższego czasu i tak się złożyło, że ciotka miała samolot z Berlina do Hiszpanii, a jak już ją zawożę to od razu udam się do sklepów, powiedziałam o tym reszcie i pojechaliśmy.
Cóż zakupy miały być czysto ubraniowe, a głównym punktem wyprawy miał być Primark.
Ja jednak od kupowania ciuchów wolę kosmetyki. Sprawdziłam jakie sklepy są w okolicy i wiedziałam, że nie wyjdę z nich z pustymi rękami. Chyba, że ich nie znajdę!
Znalazłam!
Na SZCZĘŚCIE w The Body Shop nie mieli żadnej fajnej promocji, a ceny regularne skutecznie mnie odstraszają to nie kupiłam nic.


 W Lushu nie miałam tyle szczęścia i dlatego tu dziś jesteśmy.

niedziela, 23 marca 2014

BB cream na wiosnę

 Po raz pierwszy zobaczyłam go u znajomej w UK, zafascynowana nową formułą, bo do tej pory L'oreal jednak kojarzył mi się z bardziej ciężkimi produktami. I zbyt wysoką ceną w stosunku do jakości. Ale wypróbowałam i byłam zafascynowana, bo jak to taka biała substancja z lekkim ''piaskiem'' na moim bladym licu dopasowuje się do mnie. A jednak działa.


czwartek, 20 marca 2014

L'oreal False Lash Wings


W ostatnim denku wspomniałam o L'oreal Flash Lash Wings.


wtorek, 11 marca 2014

Marcowe zakupy

Witajcie!

Dopiero mija nam pierwsza połowa marca, a ja wyczerpałam już swój limit zakupowy. :( 
A wszystko to przez promocję, która w zeszłym tygodniu była na stronie Yves Rocher. 
Rabat 50% na całe zakupy. Taka "okazja" nie zdarza się często, więc żal było nie skorzystać, po prostu musiałam. 

Niestety przez tą promocję na stronie YR zapanował chaos i obiecane ''prezenty'' do zamówienia nie zostały do niego dodane. Od razu po otwarciu paczki zadzwoniłam i pani powiedziała, że zostaną mi przesłane.
Zamówienie dostałam w piątek 7/03. A prezenty na dzień dzisiejszy 11/03 jeszcze do mnie nie dotarły. Nawet nie dostałam info o wysłanej do mnie przesyłce. Jeszcze będę ich o to atakować, trochę mi głupio dopominać się o gratisowe produkty, ale przed zamówieniem liczyłam ile mnie to wszystko wyniesie razem z nimi.