czwartek, 11 września 2014

Zakupy z sierpnia + UPDATE

Sierpniowe zakupy skupiają się wyłącznie na kosmetykach do makijażu. Szczególną uwagę dostały w tym miesiącu oczy. Po prostu dopadło mnie szaleństwo zakupów cieni, a miało być spokojnie... Ale jak tu być spokojnym, jak takie cuda wchodzą do sprzedaży. A o czym mowa, dowiecie się czytając dalej.



niedziela, 7 września 2014

Empties #11

Dawno mnie tu nie było, za co bardzo przepraszam. Czas leci, a ja ostatnio nie miałam siły do zmobilizowania się do czegokolwiek. Masakra! Za to pochłonęłam dwa nowe seriale. Może następnym razem o nich napiszę :)
Jednak dzisiaj o czymś innym, mimo, że sierpień skończył się już tydzień temu ja dopiero dzisiaj opowiem o moich zużyciach. Nie będzie tak kolosalnie jak ostatnim razem. :)


niedziela, 10 sierpnia 2014

Szampon idealny, Lush Fairy Trade Honey

 Od pewnego czasu gościł w moich zapasach, a teraz postanowiłam go wypróbować i sprawdzić czy faktycznie jest się nad czym rozpływać. Do tej pory z Lush wypróbowałam kulę do kąpieli i żel aloesowy. Z kuli byłam bardzo zadowolona, żel trochę gorzej sobie radził, ale nie było źle. Jednak do tej pory nadal nie pojmowałam zachwytów nad marką. Aż do teraz...

wtorek, 5 sierpnia 2014

Empties #10

Witam, witam i o zdrowie was pytam!
Mam dzisiaj nadzwyczaj dobry humor. Tylko nie wiem czemu, biorąc pod uwagę godzinę, o której wstałam i godziny snu, jakie dziś przespałam powinnam być zgorzkniała do granic możliwości. A tu jest inaczej :)) 
Były zakupy teraz czas na PUSTE OPAKOWANIA. Muszę przyznać, że nad tym postem wisiało jakieś fatum, chciałam dodać go wczoraj, ale byłam tak zarobiona, że do wieczora nie mogłam zrobić zdjęć ani nic napisać. Mogłam w sumie napisać dopiero późnym wieczorem, ale wizja wstania przed 4 skutecznie mnie od tego zawróciła. A teraz, gdy chciałam wziąć się za zrobienie zdjęć to aparat zasygnalizował rozładowany akumulator. Wrr, więc tym razem post powstanie trochę z innej strony :D
Nie przedłużając ZAPRASZAM :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

Zakupowe szaleństwo czerwiec i lipiec

Przez to, że ostatnio zaniedbałam bloga to nie pojawiło się tu kilka rzeczy, które "przybyły" mi w czerwcu, więc może się wydawać, że lekko poszalałam. Nie ma co się tłumaczyć i tak w lipcu poszalałam, ale chciałam, żeby zrobiło mi się trochę lżej na sercu, że niby to wszystko kupiłam w dwa miesiące, a nie prawie, że w jeden.
Wciąż próbuję walczyć ze swoim zakupoholizmem, ale słabo mi to wychodzi. Najlepiej jest, kiedy nie chodzę po drogeriach, centrach handlowych ani nie odwiedzam stron drogerii internetowych! Portfel się cieszy i ja też. Jednak nie zawsze potrafię się powstrzymać i dlatego dziś tu może powstać mały tasiemiec, jednak postaram się streścić jak tylko mogę.