Cześć i czołem! Co u was słychać?
U mnie ostatni tydzień to totalna zmora, na całe szczęście już się kończy i mam tylko nadzieję, że kolejny będzie ciut lepszy. I może w końcu porządnie wyzdrowieję, bo tułanie się z przeziębieniem przez ponad tydzień nie jest fajne. Jednak ja dziś nie o tym, chciałabym podzielić się z wami kilkoma słowami na temat kredek do konturowanie ze Smashboxa. Czaiłam się na nie od dłuższego czasu, gdy zobaczyłam filmik Tati o konturowaniu twarzy. Niestety w polskiej Sephorze kredki były niedostępne. Dopiero w połowie kwietnia pojawiły się w sprzedaży, a jak już się pojawiły to musiałam kliknąć, aż dwa razy, bo miałam problem z płatnością. Koszt zestawu to 165zł, jednak warto czekać na promocje.

