środa, 13 marca 2013

Wiosno przybądź!

Oczekiwania na wiosnę ciąg dalszy... przed ostatni weekend był taki piękny, ciepły i normalnie można się było rozpłynąć, już myślałam, że przyszła wiosna, ale niestety był to jakiś falstart!
Bo w ten weekend spadł cholerny śnieg! Kocham zimę, ale mam jej już dość. Został nam tydzień do kalendarzowej wiosny, pamiętam jak w tym czasie śmigałam już w bluzach albo bezrękawnikach, och na pewno nie w zimowych płaszczak!
Zimo wyp..., wiosno przybywaj!
Z tej okazji na moich paznokciach zagościł różowo-pomarańczowo-czerwony lekko matowy lakier, Essie Camera 225A. I Essie Ballet Slippers 6.


Z lampą
Zdjęcia zrobione tosterem i cholernie nic nie widać. Ale jest już tak późno, że i tak nie wyłapię innego światła (jutro będzie aktualizacja, o ile w miarę wcześnie wrócę do domu).
Jak zobaczyłam ten lakier w paczce to się wystraszyłam, że będę świecić, jakiś taki ciemny i nie dla mnie, wydawał się. Ale wszystkie moje zmartwienia odeszły, bo naprawdę podoba mi się na moich paznokciach.


 Jak kiedyś słyszałam o lakierach Essie to pukałam się w głowę i zastanawiałam się co one mają w sobie, że tyle kosztują, bo 35zł za buteleczkę to jednak sporo. Ale poszłam po rozum do głowy i spojrzałam na wielkość buteleczki 13,5ml, gdzie moje inne lakiery mają 5ml może ciut więcej. I kosztują od 15 zł wzwyż. I tak sobie pomyślałam, że ja jednak jestem głupia kupując te lakiery w takiej cenie. Zwłaszcza, gdy spróbowałam Essie i po raz pierwszy jako gapa nie rozmazałam lakieru o stół lub coś innego. Naprawdę bardzo szybko zasychał, baa. Zanim zaschnął to bardzo dobrze mi się nim malowało. Normalnie byłam w szoku, że jest to możliwe!

Essie Camera 225A
Essie Ballet Slippers 6
Jestem lakierową ofermą. Nie potrafię malować paznokci. Czasami wyjdzie mi prawa ręka (jestem leworęczna), ale lewa to całkowita katastrofa. Dlatego do tej pory bardzo rzadko malowałam paznokcie. Ale teraz jak lakier schnie w mgnieniu oka, tak bardzo nie zalewa mi skórek. A i jak sobie palucha docisnę do płytki paznokcia to nie widać odcisków, chociaż były niedawno malowane! Duży plus!

Z tego produktu jestem naprawdę zadowolona. Pod lakierem nie mam żadnej bazy, ani na górze nie mam top coatu. Postanowiłam sprawić ile wytrzyma taki samotny. :) 

A wy macie, któryś z tych lakierów?
Co o nich myślicie?

Pozdrawiam!





1 komentarz:

  1. faktycznie nie potrafisz ;) przede wszystkim więcej warstw nakładaj, bo takie prześwity sprawiają wrażenie niedbałości i nie wyglądają dobrze. Poza tym kolory na każdym z nich fatalne - może to kwestia oświetlenia (może jakby były jeszcze w innym świetle to by zrobiły na mnie wrażenie, lecz nie sądzę), może to zestawienie białego i tego pomarańczu, a może po prostu kształt paznokcia i te rażące prześwity..

    OdpowiedzUsuń