poniedziałek, 12 maja 2014

The Body Shop, Body Butter Duo Macadamia


Witam i o zdrówko was pytam!
Jak tam po weekendzie się czujecie? Gotowi do pracy?
Bo ja nie za bardzo, chętnie bym sobie odpoczęła, ale co zrobić. Trzeba trochę popracować!

Dziś zapraszam was na krótką recenzję masła do ciała.
Swój egzemplarz zakupiłam ponad pół roku temu podczas mojej wizyty na wyspach i biedne czekało, aż zapasy trochę się uszczuplą i będę mogła je w końcu użyć. Po pierwszym starciu z Passionfruit byłam trochę sceptyczna odnośnie zapachów.
Jednak z Makadamią nie mam takiego problemu.
Po nerkowcach, makadamia to moje ulubione orzechy i bardzo ubolewam, że są tak słabo dostępne w PL, a do tego TAKIE DROGIE!
Jednak dziś o maśle... ma trochę inną formułę niż poprzednik, ponieważ jest podwójne.WOW, po prostu odkryłam Amerykę.
Jak widać jedna część, ta jaśniejsza, przeznaczona jest do skóry normalnej, a bardziej pomarańczowa przeznaczona jest do skóry suchej.
Oczywiście nie tylko różnią się kolorami, a konsystencją.
Strona dla skóry suchej jest bardziej zbita i masłowa, a do normalnej jak tłusty balsam do ciała, a nie masło. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, bo obie ''części'' dobrze się rozsmarowują na skórze.
Zapach utrzymuje się, ale nie jest drażniący.
Cudak, kosztuje tyle samo co normalne masło, czyli w cenie regularnej w PL ok. 65zł, w UK jest to 13£. Jednak uważam, że żadne masło do ciała, które służy nam do codziennego użytku nie jest warte tylu pieniędzy. W TBS warto czekać na promocje, bo masło można wtedy kupić za 5£, czyli 25zł. Wychodzi prawie 3 razy taniej i tyle uważam, że warto za nie dać. Bo masło jest naprawdę wydajne.

Miałyście? 
Macie je na oku?
Co myślicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz