piątek, 4 kwietnia 2014

Kulturowo #3

W minionym miesiącu udało mi się przeczytać 7 książek, wynik nie jest idealny, ale mnie na chwilę obecną satysfakcjonuje, bo troszkę nadrobiłam tyły w moim projekcie 52 książki.
W lutym zaopatrzyłam się w Kindle'a, ale dopiero powoli przesiadam się na niego z papierowych książek.


 Jako pierwszą przeczytałam Szukając Noel R.P. Evans'a. Czytało się ją dość przyjemnie i szybko, historia nie jest jakoś zadziwiająco porywająca. Ot raz do przeczytania i odłożenia, jednak mimo wszystko lekko wzruszająca.
W książce podoba mi się jej mały rozmiar i niewielka waga dzięki czemu mogłam ją spokojnie wrzucić do torby i w wolnej chwili czytać, a jej ''ciężar'' wcale mi nie przeszkadzał.

Poznajemy historię Marka, który przypadkiem poznaje Macy. Różnią się pod każdym względem jednak jak to mówią przeciwieństwa się przyciągają. Jednak czy to jest w stanie ich ze sobą zatrzymać? Czy tajemnicza Noel im w tym przeszkodzi? Hmm, musicie przekonać się same.

Następnie przeczytałam ''Ogrody Kamili'' polskiej autorki Katarzyny Michalak. To mój pierwszy kontakt z powieściami pani Kasi i mimo, że niektóre opisy były zbyt obszerne i trochę mnie męczyły to do samego końca czytałam i czekałam co tam się jeszcze wydarzy. W między czasie sprawdziłam, że w tej serii są 3 książki, więc dwie przede mną. I gdy przeczytałam ostatnie zdanie od razu zabrałam się za poszukiwanie ebooków, niestety marnie mi to poszło, bo książki nie ujrzały jeszcze światła dziennego. Chyba, że coś mi się pomerdało, jeśli tak to proszę poprawcie mnie.

Ale wracając do powieści.
Opowiadana ona nam o losach młodej dziewczyny, Kamili z Krakowa, która będąc nastolatką straciła matkę i mieszka razem z ciotką. Niestety nie pamiętam już co stało się z jej ojcem. :( Ale mniejsza...
Kamila to moim zdaniem dość naiwna istotka, która żyje w swoim wymyślonym świecie, niesamowicie wierzy w ludzi, że wszyscy są tacy dobrzy i mili. I naprawdę czekałam, aż otworzą jej się oczy. Co zdarzę, dzieje się... ale niestety dość powoli.
Dowiadujemy się też, że nie zawsze była taka głupiutka. Chociaż nie jestem do końca pewna czy to odpowiednie określenie.
Kamila będąc nastolatką wdała się w romans z dużo starszym od siebie gościem, który rozkochuje ją w sobie, a później niespodziewanie znika. Dziewczyna moim zdaniem nie jest w stanie tego przeboleć, bo wciąż do niego wypisuje informując czy go kocha, czy w danej chwili nienawidzi.
Przy pierwszej wiadomości stwierdziłam, że z niej czysta idiotka, bo kto tak robi. Jednak jedna z tych wiadomości ją uratowała. Chcecie wiedzieć jak? PRZECZYTAJCIE.
Mimo kilku niepasujących mi rzeczy to szczerze polecam wam zapoznanie się z tą powieścią :)

Nienasycona po Ogrodach, gdyż nie mogłam przeczytać kontynuacji postanowiłam sięgnąć po inną serię pani Kasi.
Tym razem sprawdziłam czy cała seria jest już dostępna. :)

Tak się złożyło, że w Wydawnictwie Znak jakiś czas temu zakupiłam kilka książek między innymi Ogrody i Bezdomną.
Bezdomna to druga z powieści z serii z Czarnym Kotem. Pierwsza to Nadzieja.
Nadzieję znalazłam w sieci i od razu zaczęłam czytać.
Jednak po kilku stronach mój zapał spadł, bo wydarzenia z teraźniejszości bardzo mocno przeplatane były z wydarzeniami z przeszłości.
Nadzieja opowiada nam o losach Liliany, która jako mała dziewczynka mieszkała wraz z ojcem na wsi. Ojciec pijaczyna, który swoją złość wyładowuje na małej. Macocha i jej córeczka, które nie przepadają za Lilką to nie jest dobre środowisko do wychowania dziecka.
Na szczęście na drodze małej Lili staje niewiele starszy Aleks. I to dzięki niemu mała daje sobie jakoś radę. Niestety nie jest tak, że od tego czasu los dla Lilki jest bardzo przychylny. Lila i Aleks mają swoje wzloty i upadki. Chwile razem i osobno.
Mimo, że nie zapałałam miłością do tej historii to otworzyła mi ona oczy na kilka ''wątków''.

Druga powieść Bezdomna. Poznajemy Kingę, która sięgnęła dna, straciła wszystko dom, rodzinę, dziecko i swoją godność. Gorzej już być nie może i dziewczyna chce skończyć ze swoim życiem w Wigilię Bożego Narodzenia. Garść prochów i butelka wódki tak niewiele brakuje, a tu na jej drodze staje KOT! I mimo, że Kinga nie wie skąd się wziął... czy wspomniałam, że dopełnienia swojej niedoli postanowiła dokonać w śmietniku?
Mówią, że w święta dzieją się cuda i tak chyba było w tym wypadku.
Aśka poszła wyrzucić śmieci, a wraca do domu z Kingą i kotem, którym zaoferowała ciepłą wodę, jedzenie i łóżko. Nie oczekując nic w zamian? Czy ludzie jeszcze potrafią być bezinteresowni? Czy może udają takich, gdy chcą później czegoś w zamian? Lecz czego może chcieć Aśka od bezdomnej, niemającej nic Kingi?
Ciekawi? To zapraszam do lektury.

Mimo, że Nadzieja nie przypadła mi do gustu to Bezdomna bardziej mi przypasowała. A myślałam, że będzie inaczej.

Jak widać na pierwszym zdjęciu ostatnią książką jest Bridget Jones Szalejąc za facetem, Hellen Fielding.
Ale zanim przejdę do 3 części.
To powiem, że 1 i 2 musiałam też przeczytać, bo mimo że od lat jestem fanką filmów to do tej pory nie miałam okazji przeczytać książek, WSTYD.
Jednak teraz to nadrobiłam i na gorąco powiem, że styl pisarki bardzo się zmienił przez te kilka lat.
Nie wiem czy przez to, że 1 i 2 czytałam z Kindle, a 3 na papierze to miało wpływ na odbiór czy jak, ale ta 3 część bardziej mi podeszła.
Może "żarty" z pierwszych części po latach nie są już tak zabawne?

Jednak kreacja Bridget w Szalejąc za facetem, trochę burzy mój obraz tej zakręconej kobiety, która nie wiedziała, gdzie leżą Niemcy.
Czy to związek z Markiem sprawił, że zmądrzała? Nie wiem.
Mam tu mieszane uczucia.
Chociaż uważam, że warto ją przeczytać i zapoznać się z nową historią Bridget.


Jedynym filmem, który zobaczyłam był Sugar Man.
Opowiada on historię muzyka Sixto Rodrigueza, był obiecującym artystą, któremu wróżona wielką międzynarodową karierę. A niestety, po wydaniu drugiej płyny zapadł się pod ziemię.
W Stanach Zjednoczonych sprzedano kilka bądź kilkanaście sztuk jego płyn. Za to w RPA, gdzie dotarła jedna z jego płyn, a później została skopiowana był naprawdę znany.
Krążyły plotki, że Sixto popełnił samobójstwo na scenie, jedni mówili, że się podpalił inni, że strzelił sobie w głowę.
Po latach pewien dziennikarz postanowił dowiedzieć się co stało się z muzykiem...
Historia warta zobaczenia, jeśli chcecie wiedzieć co spotkało tego zdolnego człowieka.
POLECAM!


A wy jakie książki przeczytałyście w tym miesiącu?
Polecicie mi jakiś dobry film?

Życzę wam udanego weekendu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz