sobota, 26 kwietnia 2014

L'oreal Elseve Fibralogy / ratunek dla cienkich i oklapniętych włosów


Wszystkie produkty z tej serii już wykończyłam, jednak pomyślałam, że wypadałaby powiedzieć o nich coś więcej. 
Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam :)

 Całą serię charakteryzuje słodki, przyjemny zapach. Jednak nie utrzymuje się długo.
 Szampon udało mi się kupić w promocji i za dużą butle zapłaciłam 12zł, a szampon był naprawdę wydajny bo starczył mi na ponad dwa tygodnie.
Efekt gęstszych włosów uzyskałam już po użyciu duetu szampon + odżywka, bądź szampon + maska.
Do umycia moich pół długich włosów wystarczała mi naprawdę niewielka ilość, za to bardzo mocno się pieni i dzięki temu może jest tak wydajny.
 Odżywka ma kremową konsystencję, zawsze zostawiałam ją na 2-3 minutki, żeby działała swoje cuda. Włosy się nie puszyły i bardzo dobrze rozczesywały. A kitka praktycznie podwajała swoją objętość. SZOK
 Moja ulubiona maska! Próbowałam już wiele, ale ta najbardziej mi się spodobała. Pachnie dla mnie jak guma balonowa i momentami kojarzyła mi się z dzieciństwem. Działała zarówno z samym szamponem jak i w świętym trio. 
Mam zamiar jeszcze do niej wrócić, gdy tylko zużyję to co mam w obecnej chwili na zapasie :)

Moim zdaniem seria ma jednego minusa, a mianowicie aktywator gęstości. Lejąca się woda z małego aplikatora, którą mieszamy albo z odżywką, albo z maską. 
Używałam go i tak i siak. I nie widziałam żadnej różnicy w działaniu odżywki/maski. Dla mnie działały tak samo jak i bez aktywatora.
Bezsensowne wydanie pieniędzy, niby kosztuje niewiele, bo niecałe 10zł. Ale mimo wszystko wolałabym wydać kasę na coś bardziej sensownego. 
Sprawdziłam i już wiem, więcej go nie kupię.

Aktywator pożegnałam na zawsze, ale do reszty (szampon, odżywka, maska) chętnie powrócę, gdy uszczuplę moje zapasy. Chyba, że w między czasie trafię na coś lepszego to jeszcze się okaże.
Jak na razie jestem na tak!
A miałam takie opory, bo dawno temu L'oreal Elseve u mnie w ogóle nie działy! Jednak czasem warto swoje uprzedzenia odrzucić na bok i spróbować!


Miałyście? Wypróbowałyście? Co myślicie?

1 komentarz:

  1. Używałam tylko maski, ale mam jeszcze zakusy na odżywkę :) Też zauważyłam, że moje włosy stały sie bardziej puszyste i nie wisiały tak smętnie ;) Będę do tej serii na pewno wracać.

    OdpowiedzUsuń