środa, 30 kwietnia 2014

Zoeva, pędzle do makijażu oczu

 Witajcie!
Nie mogę uwierzyć, że to już koniec KWIETNIA! Kolejny miesiąc szybko minął i coś czuję, że z następnym będzie tak samo.
Dziś chciałabym wam pokazać zestaw pędzli do makijażu niemieckiej marki Zoeva. 
Od pewnego czasu czaiłam się z zakupem tych pędzli, aż w końcu uległam. Przez tą moją uległość w końcu zbankrutuję! 

Ale przejdźmy już do rzeczy.
Swój zestaw zamówiłam na stronie polskiego sklepu MintiShop, można również zamówić ze strony producenta Zoeva, który za opłatą 7,50€ wysyła również do Polski. Na stronie Minti wysyłka powyżej 200zł jest darmowa. 
Za swój zestaw zapłaciłam 149,90zł. / Na stronie producenta kosztuje 35€ po dzisiejszym kursie wynosi to 146,97zł. Więc różnica jest naprawdę niewielka. A doliczając nawet koszt dostawy w PL ok. 8zł. To wychodzi nam nawet taniej.
Produkty Zoeva są również dostępne w sklepie LadyMakeUp.
Zamówienie złożyłam w sobotę wieczorem, a we wtorkowe popołudnie paczka była już do odebrania w paczkomacie.

Pędzle możemy kupić zarówno pojedynczo jak i w zestawach. Oczywiście zestaw zawsze wyjdzie nam troszkę taniej. Jednak, jeśli w obecnej chwili nie mamy wystarczających funduszy na zakup zestawu pędzle, bo ceny zestawów zaczynają się od 129,00zł, a kończą na 449,00zł. 
Zestawy są naprawdę zróżnicowane, bo są zestawy tylko do oczu, do twarzy i mieszane. Jeszcze mieszane są zaznaczone, które są wegańskie, ciekawa opcja. 

 Plusem zakupu zestawu jest gratis w postaci kosmetyczki/etui na pędzle. Z wielkością zestawu zmienia się też wielkość etui. 
Samo duże etui kosztuje 69,90zł. Małe nie jest sprzedawane oddzielnie, ale myślę, że jego cena byłaby ok 40zł.

 Etui jest wykonane ze skóropodobnego tworzywa, które jest miękkie. Zamykane jest na zamek. I mimo, że może wydawać się małe jest naprawdę pojemne. 
W środku znajduje się jeszcze mała kieszonka, a podszewka jest RÓŻOWA. 

 Dodatkowo w środku była karteczka z informacją, kto sprawdził jakość tego produktu. 
Moim kontrolerem jakości była Yvonne.
Pewnie jest to też duże ułatwienie dla producenta, kiedy klienci zgłaszają problemy z jakością produktu to wie, kto za takie ''mankamenty'' jest odpowiedzialny.
Opowiedziałam już o etui teraz pora na najważniejsze, czyli pędzle.
Wybrałam zestaw do oczu, który zawiera 6 pędzli.
3 białe pędzle wykonane są z włosia kozy. I są przeznaczone do makijażu oczu.

227 - pędzle do blendowania, swoim wyglądem przypomina 217 z MAC i H79 z Hakuro. 
237 - małe jajeczko, do nałożenia cienia w wewnętrznym kąciku. Myślę, że dobrze sprawdzi się przy smoky eye.
231 - pędzelek języczkowy, do nakładania cienia na całą powiekę.
 
 Dwa pędzle do robienia kresek, wykonane są z nylonu.
315 - precyzyjny pędzel do robienia cieniutkich kreseczek. Szkoda tylko, że mu włoski odstają w nie w tą stronę.
317 - ścięty pędzelek do kresek.
Fajnie, że mamy wybór. Czasami jeden liner lepiej nakłada się ściętym, a inny precyzyjnym.

Ostatni pędzel jest przeznaczony do brwi i wykonany jest z taklonu. (nie wiem co to jest)
322 - jest ścięty tak jak 317, ale jego włoski są krótsze i jest od niego grubszy.
Do tej pory brwi podkreślałam kredką, ale czekam na duo z Anastasii BH, także na pewno się przyda. :)

Miałyście pędzle Zoeva? Co o nich myślicie?
A może są na waszej liście?

Życzę wam udanego weekendu majowego!
Ja już jutro rano wyjeżdżam na swój mały odpoczynek i wracam dopiero w niedzielę.
Nie wiem czy będę mieć dostęp do internetu.

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Pamiętam jak LadyMakeUp pisała do mnie, czy warto inwestować w pędzle, bo chciała je wprowadzić do sklepu.
    Oczywiście odpisałam, że tak, bo są świetnej jakości! Swoje zamawiałam z DE. Nie wszystkie się sprawdziły (ciągle zapominam napisać recenzję), ale uważam że warte są swojej ceny. Bardzo polubiłam te do makijażu oczu, a w planach są jeszcze do twarzy. Mam nadzieję, że będą Ci dobrze służyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak je porównałam do podobnych pędzelków,które mam to naprawdę bardzo dobrze wypadły!
      Zobaczymy jak sprawdzą się później, ale już czaję się na inny zestaw.
      Ale to może poczekać, bo aż tak mi się nie pali. Więc poużywam, zobaczę i zdecyduję. :)

      Usuń